Szanowny Panie Premierze! Ostatnie komunikaty GUS informujące o rekordowym poziomie bezrobocia należy traktować jako
Szanowny Panie Premierze! Ostatnie komunikaty GUS informujące o rekordowym poziomie bezrobocia należy traktować jako ostatni sygnał alarmowy przed potencjalnym wybuchem społecznym. Ponad 3 mln osób pozbawionych pracy to sytuacja bardzo niebezpieczna nie tylko dla systemu ekonomicznego, ale przede wszystkim dla stabilności systemu społecznego. Wraz z rosnącym bezrobociem wzrasta poziom przestępczości, społecznej apatii i frustracji, rozszerzają się konflikty rodzinne i dramaty ludzkie. W takim kontekście społecznym rząd powinien wszelkimi środkami i metodami powstrzymywać dalszy wzrost bezrobocia oraz neutralizować skutki obecnej sytuacji.
Niestety, w czasie swojej działalności poselskiej dowiaduję się, że sytuacja finansowa powiatowych urzędów pracy jest tragiczna. Środki finansowe przeznaczone na aktywne formy zwalczania bezrobocia w 2001 r. istnieją w większości powiatów byłego woj. wrocławskiego jedynie na papierze. Część tych środków (jeśli zostaną przekazane fizycznie) PUP zamierzają przeznaczyć na realizację zaległych świadczeń z ubiegłego roku. W ten sposób już w połowie roku zabraknie pieniędzy na podstawową pomoc. Przykładowo: w Wołowie i Górze Śl. brakuje środków na szkolenia dla absolwentów szkół ponadpodstawowych; w Miliczu, w Trzebnicy, w Wołowie od czerwca zabraknie pieniędzy na składki zdrowotne dla osób, które utraciły już prawo do zasiłku.
W związku z powyższym pragnę zapytać pana premiera:
- Dlaczego w tak wyjątkowej sytuacji na rynku pracy powiatowe urzędy pracy nie mogą liczyć na przekazywanie w sposób regularny środków finansowych?
- Czy rząd zamierza podejmować w najbliższym czasie jakiekolwiek działania mające na celu wsparcie bieżącej działalności powiatowych urzędów pracy?
- Czy nie uważa Pan, iż w obecnej sytuacji mówienie o aktywnym zwalczaniu bezrobocia jest czystą fikcją niemającą nic wspólnego z rzeczywistością?
Z poważaniem
Poseł Andrzej Otręba
Warszawa, dnia 31 maja 2001 r.