W dotychczasowych negocjacjach kraje Unii Europejskiej oczekują od Polski uzyskania zgody na zakaz pracy
W dotychczasowych negocjacjach kraje Unii Europejskiej oczekują od Polski uzyskania zgody na zakaz pracy i usług dla Polaków w okresie od dwóch do siedmiu lat po akcesji. Jednocześnie zachodni negocjatorzy nie widzą żadnych przeszkód, aby odrzucić propozycje polskie dotyczące wprowadzenia długoterminowych ograniczeń sprzedaży obcokrajowcom ziemi w Polsce. Tego typu oczekiwania Unii można określić jako próbę doprowadzenia do stworzenia bardzo dobrej sytuacji prawnej dla swoich obywateli, a wybitnie szkodliwej dla Polaków. Towarzyszy temu zaawansowana kampania w niektórych polskich środkach masowego przekazu, z udziałem polityków lewicy, próbująca obciążyć rząd polski za impas w negocjacjach spowodowany zbytnią upartością polskich negocjatorów. Polska nie jest jeszcze członkiem Unii, której kapitał jest już tu obecny. W Polsce pracuje wiele tysięcy obywateli państw Unii Europejskiej.
W związku z tym zapytuję pana premiera:
- Dlaczego w polskim stanowisku negocjacyjnym dotyczącym możliwości podejmowania pracy w Unii ulegamy dyktatowi unijnemu, nie wprowadzając na zasadzie wzajemności ograniczeń w podejmowaniu pracy w Polsce dla obywateli Unii Europejskiej?
- Czy nie uważa pan premier, że podejmowanie pracy w Polsce przez obywateli Unii ze względu na poziom zainwestowania kapitału jest i będzie dla nich korzystne?
Poseł Ryszard Brejza
Inowrocław, dnia 12 czerwca 2001 r.