W dniu 30 lipca 1997 r. gmina Kraków, przy udziale Klubu Sportowego ˝Cracovia˝, podpisała
W dniu 30 lipca 1997 r. gmina Kraków, przy udziale Klubu Sportowego ˝Cracovia˝, podpisała umowę inwestycyjną z inwestorem spółką IVACO na realizację inwestycji pod nazwą ˝Centrum Handlowo-Usługowe CENTER-IVACO z parkingiem wielopoziomowym na 475 miejsc postojowych oraz budynek klubowy KS Cracovia z obiektami sportowymi˝.
W poruszonej przeze mnie sprawie procedura formalna przedstawia się następująco: W dniu 15 lutego 1999 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krakowie wydało ostateczną decyzję utrzymującą w mocy decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (wzizt). Od tej decyzji złożyło skargi do NSA w ciągu następnych 30 dni kilka podmiotów, w tym Federacja Zielonych, Polski Klub Ekologiczny, Spółdzielnia Mieszkaniowa Piast, Zgromadzenie Córek Matki Boskiej Bolesnej - Serafitek.
W dniu 20 maja 1999 r. SKO złożyło w NSA w Krakowie wymaganą procedurą odpowiedź na skargi.
W dniu 17 czerwca 1999 r. NSA w Krakowie odmówił postanowieniem wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji SKO, o co wnioskowały w skargach podmioty je składające.
Po upływie dwóch lat i niemal dwóch miesięcy NSA wyrokiem częściowo uchylił decyzję SKO, przekazując ją do ponownego rozpoznania w celu wyjaśnienia związku pomiędzy urządzeniami sportowymi i komercyjną częścią inwestycji.
W tym okresie inwestor uzyskał ostateczne pozwolenie na budowę, tj. decyzję wojewody małopolskiego utrzymującą w mocy decyzję prezydenta miasta Krakowa. Decyzja ta została także zaskarżona przez wymienione wyżej podmioty. Brak rozstrzygnięcia co do prawomocności wzizt wywoła skutek w postaci wstrzymania wykonania decyzji o udzieleniu pozwolenia na budowę. Tak więc inwestor, posiadając prawomocną decyzję wzizt oraz decyzję pozwolenia na budowę, poczynił stosowne przygotowania do rozpoczęcia inwestycji, ponosząc znaczne koszty. Oczywiście do fizycznej realizacji nie przystąpił w związku z faktem, iż NSA na wniosek skarżących, moim zdaniem, nie zadając sobie trudu głębszego rozpoznania sprawy, wstrzymał wykonanie decyzji o udzieleniu pozwolenia na budowę.
Panie ministrze, jeżeli przyjąć, że każda procedura rozpoznania skarg na ostateczną decyzję administracyjną trwać miałaby dwa lata, to inwestor zmuszony byłby oczekiwać jeszcze przez przynajmniej najbliższe cztery lata: dwa lata na rozpoznanie skarg od ponownej decyzji SKO oraz dwa lata na rozpoznanie skarg na decyzję o udzieleniu pozwolenia na budowę. Biorąc pod uwagę fakt, że inwestor, gmina Kraków oraz Cracovia, podpisał umowę inwestycyjną 30 lipca 1997 r., czas formalnego procedowania wyniósłby siedem lat.
Szanując w pełni prawo każdego do wykorzystywania wszystkich środków przewidzianych prawem dla dochodzenia swoich racji (nawet, jak to ma miejsce w przypadku tej inwestycji, nosi to znamiona obstrukcji), czy nie uważa pan minister, że niedopuszczalna (a moim zdaniem - skandaliczna) opieszałość NSA powoduje ogromne straty nie tylko inwestorów, ale i w gospodarce narodowej. Wszak jest to tylko jeden z licznych przykładów opóźniania, a przez to nawet uniemożliwiania realizacji inwestycji, które dawałyby pracę i przyniosły dochody podatkowe. Ale co gorsza, jest to wytwarzanie atmosfery zniechęcenia u potencjalnych inwestorów, zniechęcenia uzasadnianego nieudolnością polskiej administracji.
Jakie pan minister widzi możliwości przeciwdziałania tego rodzaju szkodliwym praktykom wynikającym z niedopuszczalnej przewlekłości rozpatrywania spraw przez NSA?
Z poważaniem
Poseł Józef Lassota
Warszawa, dnia 10 sierpnia 2001 r.