Składając niniejszą interpelację poselską, pragnę nadmienić, że występowałem do ministra sprawiedliwości, prezesa Rady Ministrów

   Składając niniejszą interpelację poselską, pragnę nadmienić, że występowałem do ministra sprawiedliwości, prezesa Rady Ministrów i marszałka Sejmu RP. Ze względu na fakt, że nadsyłane na moje ręce odpowiedzi były niezadowalające, ponieważ nie wyczerpywały problemów podnoszonych w moich interwencjach i rażąco rozmijały się z ich treścią, to w oparciu o art. 117 Regulaminu Sejmu RP składam niniejszą interpelację poselską. Zgodnie z art. 18 pkt 2 ww. regulaminu przedstawiam w skrócie stan faktyczny będący przedmiotem niniejszej interpelacji.

   W moich interwencjach poselskich (z 30 października 2000 r. oraz 6 listopada 2000 r.), skierowanych na ręce ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego RP pana Lecha Kaczyńskiego, wskazałem na cały szereg merytorycznych nieprawidłowości (na przykładzie Pracowniczego Ogrodu Działkowego ˝Pollena Helenówek˝ w Helenówku) występujących w:

   1. orzecznictwie sądowym,

   2. na odcinku funkcjonowania procedur sądowych.

   Odpowiedzi, które otrzymywałem bezpośrednio po interwencji skierowanej do ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego RP (z dnia 20 listopada 2000 r.), po interwencji u prezesa Rady Ministrów RP (interwencja z 6 grudnia 2000 r.; odpowiedź z 29 grudnia 2000 r.); po interwencji (z dnia 5 stycznia 2001 r.) u marszałka Sejmu RP pana Macieja Płażyńskiego (odpowiedź z 13 marca 2001 r.) oraz ponownie w dniu 4 czerwca 2001 r. u prezesa Rady Ministrów (odpowiedź z dnia 28 sierpnia 2001 r. po przeszło dwóch miesiącach), jak się okazało, nie tylko nie wyczerpały problemów podnoszonych w interwencjach, ale rażąco się rozmijały z ich treścią (były spłycone i powierzchowne). Co więcej, z odpowiedzi tych wyłania się ewidentnie obraz, że wysocy urzędnicy państwowi z Ministerstwa Sprawiedliwości na skutek niedbalstwa lub braku fachowości bardzo spłycili analizę podnoszonych merytorycznych problemów z tych interwencji, wybierając to, co jest wygodne i korzystne dla strony, która rażąco notorycznie naruszała prawo, co gorsza, tendencyjnie je pominęli, czego minister sprawiedliwości nie zauważył.

   W konsekwencji w zestawieniu z treścią interwencji odpowiedzi te nie tylko jej nie wyczerpywały, ale nie mieściły się w normach zwyczajowych udzielania odpowiedzi na tego typu interwencje.

   Aby nie być gołosłownym, podaję przykłady z tych odpowiedzi:

   Odpowiedź z Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia 20 listopada 2000 r. (DSN II 544/176/00) podpisana przez wicedyrektora Departamentu Sądów i Notariatu p. Krystynę Bilewicz.

   Odpowiedź ta zawiera truizm podany w mentorskim tonie. Truizmem jest bowiem, że komornik jest wyłącznie ˝organem wykonawczym i że wstrzymać jego działanie może tylko sąd˝. Pominięto zupełnie milczeniem fakt, który to sygnalizowałem, że na czynności komornika, który wykonuje je niezgodnie z przepisami prawa egzekucyjnego, w tym sprzecznie z treścią tytułu wykonawczego, została złożona skarga judykacyjna we właściwym terminie do sądu wyższej instancji (art. 767 K.p.c.).

   Złożono dwie skargi (zażalenia w dniu 27 kwietnia 2000 r. l.dz. 1139/2000 i w dniu 27 listopada 2000 r. l.dz. 1336/2000). W zażaleniach tych przywoływano art. 394 § 1 pkt 4 oraz art. 414 K.p.c. Mimo to komornik prowadził działania tak, jakby tych skarg nie było. Co więcej, wystąpił z przyjęciem działki nr 3, mimo że w wyroku Sądu Wojewódzkiego z dnia 3 marca 1993 r., na który się powoływał, jest mowa o działkach nr 1 i 2. Sąd Okręgowy w Warszawie do chwili obecnej zażaleń tych nie rozpatrzył. W odpowiedzi tej pominięto cały szereg merytorycznych problemów podnoszonych w interwencji, takich jak: wybiórcze stosowanie prawa, łamanie obowiązującego prawa i procedur sądowych, obraza obowiązujących aktów normatywnych.

   Odpowiedź z Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia 29 grudnia 2000 r. (DSN 544/176/00) podpisana również przez wicedyrektora Departamentu Sądów i Notariatu p. Krystynę Bilewicz.

   Odpowiedź ta zawierała tym razem trzy truizmy, takie jak: ˝nikt nie może podejmować działań przekraczających zasięgu jego kompetencji˝, minister sprawiedliwości nie jest legitymowany do (...) ˝spowodowania unieważnienia decyzji komornika (...), wstrzymania lub zawieszenia egzekucji (...)˝, minister sprawiedliwości nie jest władny także zlecić dokonania - pod względem merytorycznym - analizy postępowania sądów (w sprawach podnoszonych w interwencji). W odpowiedzi tej przytoczono pouczenie, że trzeba było złożyć skargę judykacyjną na czynności komornika. Nie zauważono, że w interwencji poselskiej do pana premiera RP z 6 grudnia 2000 r., na str. 2 w akapitach 3. i 4. informowałem, że taka skarga (zażalenie) była złożona (w odpowiednim terminie) z wnioskiem o interwencję w ramach nadzoru judykacyjnego w sądzie wyższej instancji. Bez skutku (skarga nie jest rozpatrzona, a komornik prowadzi działanie). Jakby tego było mało, to w nadesłanej odpowiedzi poucza się posła - ostatni akapit pisma - o wykonaniu mandatu (jest to ewidentne przekroczenie kompetencji przez wicedyrektora Departamentu Sądów i Notariatu Ministerstwa Sprawiedliwości).

   Odpowiedź z Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia 13 marca 2001 r. (DSN II 540/113/99) BMP-95/2001 opracowana przez Departament Sądów i Notariatu Ministerstwa Sprawiedliwości podpisana przez sekretarza stanu pana Janusza Niedzielę z upoważnienia ministra sprawiedliwości, po interwencji u pana marszałka Sejmu RP Macieja Płażyńskiego. Przesłana na moje ręce odpowiedź również w rażący sposób rozmija się z problemami podnoszonymi w mojej interwencji - w ogóle je pomija.

   Odpowiedź ta zawiera bardzo rozbudowane pouczenie (mające charakter truizmu) na temat kompetencji ministra sprawiedliwości oraz że strona procesu powinna podnieść to uchybienie w środku zaskarżenia (apelacji, kasacji) złożonym na zasadach i w trybie określonym przepisami Kodeksu postępowania cywilnego, a także że kasacja przysługuje stronie od wyroku w sprawie.

   Pouczono mnie w tej odpowiedzi. Pouczenie to zamyka stwierdzenie, że Kodeks postępowania cywilnego daje uczestnikom postępowania egzekucyjnego pełną gwarancję ochrony ich uprawnień, a nadzór judykacyjny nad czynnościami komornika powierza sądom powszechnym.

   Wszystko byłoby w porządku, gdyby autorzy odpowiedzi dokładnie przeanalizowali treść mojej interwencji złożonej na ręce ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego RP z 6 listopada 2000 r., w której na stronie 2 (w połowie strony) podaję, że w dniu 14 września 1999 r. (l.dz. 1055/99) została złożona kasacja za pośrednictwem Sądu Apelacyjnego w Warszawie (sygn. akt I A Ca 1312/98). Kasacja do chwili obecnej nie została rozpatrzona. Sprawa przeciąga się.

   Dokładne zapoznanie się z moją interwencją poselską i jej wnikliwe przeanalizowanie wyjaśniłyby jednocześnie, że odpowiedź, jaką otrzymałem, jest nie na temat (w konsekwencji zostały przytoczone zbędne pouczenia - sprawa tak właśnie była załatwiona, jak to sugerują te pouczenia, wszystkie uchybienia były podnoszone w środku zaskarżenia na zasadach i w trybie określonych przepisami Kodeksu postępowania cywilnego). Autorzy odpowiedzi nie doczytali się tego w mojej interwencji poselskiej, a może nie chcieli się tego doczytać, mimo że bardzo wyróżniło - o tym piszę.

   W przypadku tym, gdyby wszystko przebiegało zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i procedurami, moja interpelacja byłaby zbędna.

   Ocenę omawianej odpowiedzi (niewymagającej komentarzy) potwierdzającej jej rozmijanie się z treścią mojej interwencji poselskiej wyraża ostatnie zdanie tej odpowiedzi (str. 4 pkt 4). Mianowicie, że ona miała mi przybliżyć zakres kompetencji ministra sprawiedliwości. Ja nie prosiłem o takie przybliżenie, lecz podnosiłem konkretne problemy składające się w sumie na szereg merytorycznych nieprawidłowości występujących w: 1. orzecznictwie sądowym i 2. na odcinku funkcjonowania procedur sądowych, a doszło do tego wadliwe funkcjonowanie wysokich urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości, czego w tym konkretnym przypadku pan minister sprawiedliwości nie zauważa.

   Odpowiedź ministra sprawiedliwości z dnia 28 sierpnia 2001 r. nie ma charakteru merytorycznej odpowiedzi. Musi wywołać zdziwienie to, że minister sprawiedliwości podziela stanowisko prezentowane w dotychczas udzielanych odpowiedziach - sankcjonuje odpowiedzi, które kompletnie pomijały problemy podnoszone w moich interwencjach i rażąco rozmijały się z ich treścią. Dziwi takie stanowisko ministra sprawiedliwości wobec faktu, że prezes Rady Ministrów w piśmie z dnia 21 sierpnia 2001 r. informował mnie, że podziela moje zaniepokojenie przedstawionym problemem oraz że prosił ministra sprawiedliwości o dokonanie dogłębnej analizy przedstawionego problemu. Z nadesłanej na moje ręce odpowiedzi wynika, że taka analiza nie została przeprowadzona.

   Propozycja spotkania celem wyjaśnienia różnicy w ocenie udzielonych mi odpowiedzi mija się z celem, ponieważ minister sprawiedliwości a priori udzielił już odpowiedzi (rażąco spłyconej) i spotkanie post factum jest niecelowe - nie ma merytorycznych podstaw.

   Z zaprezentowanego w niniejszym skrócie stanu faktycznego będącego przedmiotem mojej interpelacji nasuwają się następujące pytania:

   1. Dlaczego sądy, wydając wyroki, konsekwentnie przestrzegając uchwały Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego (z dnia 28 maja 1992 r. sygn. akt III AZP 4/92) dotyczącej rękojmi publicznej wiary ksiąg wieczystych, nagminnie pomijają art. 6 w zw. z art. 5 ustawy o hipotece i księgach wieczystych (z dnia 6 lipca 1982 r. DzU nr 19, poz. 147, ze zm.), który mówi, że rękojmia ta nie chroni działań w złej wierze? W podnoszonym przypadku nie było działań w dobrej wierze, tylko działanie z rażącym naruszeniem prawa (co podnoszę w moich interwencjach).

   2. Dlaczego sądy, wydając wyroki, nagminnie nie przestrzegają ustawy o pracowniczych ogrodach działkowych (z dnia 6 maja 1981 r.), tj. art. 21 pkt. 1, który mówi o przydzieleniu terenu zastępczego w odpowiednim terminie w razie likwidacji pracowniczego ogrodu działkowego, i pkt 2, który mówi, na kim spoczywa ten obowiązek (odtworzenia ogrodu), oraz art. 22 pkt. 1 i 2, które mówią, kto i komu ma wypłacić odszkodowanie?

   Oczekuję, że interpelacja ta powinna dać odpowiedź na pytanie.

   Co minister sprawiedliwości zamierza uczynić, żeby realizowana była konsekwentnie i skutecznie egzekucja prawa - bez selektywnego wyboru (podziału na lepsze i gorsze prawo) obowiązujących przepisów prawa?

   Do zadania ww. pytań skłoniły mnie przypadki rażącego łamania prawa - w znanej już szeroko z moich interwencji poselskich sprawie Pracowniczego Ogrodu Działkowego ˝Pollena - Helenówek˝.

   Z wyrazami szacunku

   Poseł Lech Szymańczyk

   Warszawa, dnia 14 września 2001 r.


901 Katalog artykułów | Perfumy | noclegi warszawa | Ekologia | odżywki Digweed Love Parade gry mmo Test czy moje zaplecze ma moc sety techno David Guetta biografia Dave The Drummer biografia Christopher Lawrence biografia Johan Gielen