Szanowny Panie Premierze! W ciągu minionych kilku dni do mojego biura poselskiego napłynęło wiele
Szanowny Panie Premierze! W ciągu minionych kilku dni do mojego biura poselskiego napłynęło wiele bulwersujących informacji związanych z planowanym wprowadzeniem znacznie podwyższonych stawek opłat za pobór wody podziemnej i pobór wody powierzchniowej. Propozycje te są częścią projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie opłat za korzystanie ze środowiska. Oprócz ww. zagadnień rozporządzenie dotyczy opłat za wprowadzanie do środowiska zanieczyszczeń i składowanie odpadów. Rozporządzenie ma być aktem wykonawczym do ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska wchodzącej niebawem w życie.
Już samo połączenie w jednym rozporządzeniu RM problematyki zanieczyszczania środowiska i opłat - w założeniu mających zniechęcać do tego procederu lub zachęcać do inwestycji ograniczających zanieczyszczenia - z działalnością mającą na celu pobór wody dla ludności wydaje się nieporozumieniem. Sugeruje bowiem, że używanie wody w celach spożywczych i higienicznych jest porównywalne z zanieczyszczaniem środowiska naturalnego. Oczywiście zużycie wody można ograniczać, ale jak od dłuższego czasu wiadomo, nie da się go wyeliminować bez tzw. skutków ostatecznych dla organizmu. Można by projekt rozporządzenia uznać za ponury żart autorów, gdyby jego przewidywane skutki nie były tak drastyczne społecznie.
Ze wstępnych obliczeń, skutkiem 125-krotnego podwyższenia opłaty od 1 m3 wody na Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej - w Lublinie, gdzie pozyskuje się wodę głębinową, opłata za użytkowany m3 wody w gospodarstwie domowym może wzrosnąć ponadtrzykrotnie - z 1,62 zł do nawet 4,50 zł. Sądzę, że podobne wyliczenia można przeprowadzić dla innych miast i regionów kraju.
Jeśli przyjąć, że autorzy projektu rozporządzenia w pełni zdają sobie sprawę z materialnych skutków wprowadzenia go w życie, muszą także wiedzieć, że skutki te będą wykraczać daleko poza sferę problematyki ochrony środowiska i naruszą podstawy funkcjonowania gospodarstw rodzinnych.
W związku z powyższym zwracam się do pana premiera z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
- Czy pański rząd, akceptując drastyczne podwyżki cen pozyskiwanej wody, jest w stanie także wziąć pełną odpowiedzialność za społeczne skutki tej decyzji i za radykalne pogorszenie warunków bytowych wielu rodzin - głównie najuboższych?
- Czemu mają służyć pozyskane w ten sposób, znaczne środki finansowe wpływające na konto NFOŚiGW?
- Czy projekt wyżej opisanego rozporządzenia był konsultowany z ministrem pracy i polityki socjalnej i jaka była opinia resortu pracy w tej sprawie?
- Czy jakakolwiek agenda rządowa dokonała symulacji przewidywanego wzrostu kosztów utrzymania rodzin z tytułu planowanych podwyżek?
- Czy autorzy projektu rozporządzenia zdają sobie sprawę z faktu, że w obecnym kształcie dokument ten bardzo źle służy propagowaniu idei ochrony środowiska naturalnego i zapobieganiu jego zanieczyszczenia?
Uprzejmie proszę pana premiera o odpowiedź na te, zapewne trudne, pytania. Wierzę jednak, że opisywany projekt rozporządzenia jest jedynie przykrym ˝wypadkiem przy pracy˝ i gorąco apeluję o wycofanie go na tym etapie z dalszych prac ustępującego rządu.
Z wyrazami szacunku
Poseł Zbigniew Janowski
Warszawa, dnia 3 października 2001 r.