Od kilkunastu już lat panuje w kraju powszechna zgoda co do tego, że motorem
Od kilkunastu już lat panuje w kraju powszechna zgoda co do tego, że motorem polskiego rozwoju gospodarczego są małe i średnie przedsiębiorstwa. One także tworzą przeważającą część miejsc pracy. To właśnie dzięki inicjatywie i pracowitości drobnych i średnich przedsiębiorców Polska przechodzi pomyślnie sprawdzian transformacji. Dalsze losy naszej gospodarki zależeć będą od ich sukcesów.
Dlatego właśnie państwo powinno dbać o to, by tworzyć warunki sprzyjające rozwojowi małej i drobnej przedsiębiorczości. Powinno tworzyć dobre prawo i czuwać na straży jego wykonania. Bardzo istotną rolę w tym kontekście mają do odegrania organy administracji publicznej, których działania, mające niekiedy znaczny wpływ na gospodarkę, powinny być przewidywalne, jasne i zgodne z prawem.
Decyzje ministra gospodarki w sprawie ustanowienia cła antydumpingowego na sprowadzane z Chin, Wietnamu i Tajwanu zapalniczki jednorazowe i wielokrotnego napełniania, na skutek których ucierpieli przedsiębiorcy zajmujący się ich importem, jak się wydaje, są niewystarczająco uargumentowane. Ich rezultatem było bankructwo wielu przedsiębiorstw i, co z tym się wiąże, likwidacja dziesiątek miejsc pracy. Jak argumentują poszkodowani, Departament Postępowań Ochronnych Ministerstwa Gospodarki najpierw w październiku 1998 r. wprowadził cło antydumpingowe na zapalniczki jednorazowe pochodzące z Chin, a od sierpnia 2000 r. rozszerzył antydumping na zapalniczki wielokrotnego napełniania przywożone z Chin, Wietnamu i Tajwanu (MP z 2000 r. nr 25, poz. 525), w błędnym przekonaniu, że chroni się w ten sposób polskich producentów. W rzeczywistości producentów polskich, którzy byliby w stanie zaspokoić popyt krajowy, sięgający ok. 100 mln sztuk rocznie, nie było i nadal nie ma.
Wnioskodawcą postępowania były dwie firmy, z których jedna wycofała się z wniosku jeszcze w trakcie postępowania, a druga prowadzi działalność polegającą na składaniu zapalniczek, jak twierdzą zainteresowani, ze sprowadzonych części. Decyzja z Departamentu Postępowań Ochronnych Ministerstwa Gospodarki z 1998 r. nie objęła mianowicie części do zapalniczek, w związku z czym można je sprowadzać bez płacenia cła. Świadczy to o nierównym traktowaniu podmiotów gospodarczych. Wniosek o wszczęcie postępowania złożyła Firma Budzyńscy s.c., zatrudniająca przy produkcji zapalniczek 6-8 osób. Jak wynika również z dostępnych danych, firma Budzyńscy s.c. w szczytowym momencie produkowała mniej niż 0,4%! ogółu popytu krajowego.
Ograniczenie importu zapalniczek jednorazowych, jakie nastąpiło po wprowadzeniu cła antydumpingowego, nie zostało zrekompensowane produkcją krajową, lecz importem zapalniczek, w tym wielokrotnego napełniania. Wprowadzenie dalszych restrykcji importowych na inne produkty niż oferowane przez wnioskodawcę spowodowało powstanie luki w podaży na polskim rynku wewnętrznym, która nie może być wypełniona inaczej, jak tylko poprzez import z innych kierunków niż objęte postępowaniem.
Celem ustawy z 11 grudnia 1997 r. o ochronie przed przywozem towarów po cenach dumpingowych była m.in. ochrona polskiego rynku pracy. W tym konkretnym przypadku decyzja dotycząca ceł na zapalniczki ochroni od 6 do 8 miejsc pracy, jeśli w ogóle chroni kogokolwiek. Po jej wprowadzeniu nie powstało natomiast ani więcej firm, ani więcej miejsc pracy, a upadkiem zagrożone są firmy importujące zapalniczki zatrudniające znacznie więcej pracowników.
Wydane decyzje antydumpingowe działają wstecz, zmuszając importerów do płacenia karnych ceł za lata wcześniejsze. Znaczna większość firm nie była w stanie ponieść tak znaczących kosztów i musiała zawiesić działalność.
Skutkiem wydanych decyzji nie jest, wbrew wcześniejszym oczekiwaniom, wzrost rodzimej produkcji zapalniczek, a, jak już wspomniałem, znaczący wzrost importu zapalniczek bez certyfikatów, o nieznanym pochodzeniu. Zapalniczki europejskich firmy produkowane w Azji sprowadzane są do Polski bez cła, mimo że koszt ich produkcji nie odbiega od kosztu produkcji zapalniczek chińskich, tajwańskich czy wietnamskich. To kolejny przejaw nierównego traktowania przedsiębiorstw.
Ponadto, jak skarżą się do mnie importerzy, Ministerstwo Gospodarki nie rozpatrzyło ponownie sprawy, mimo wniosku tej grupy przedsiębiorców. Występując o ponowne rozpatrzenie sprawy, korzystali z przysługującego im zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego prawa. Decyzją z dnia 14 listopada 2000 r. (MP z 2000 r. nr 39, poz. 766) minister gospodarki utrzymał w mocy decyzję z dnia 17 sierpnia 2000 r., nie odnosząc się w uzasadnieniu do zarzutów zawartych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Pozostawienie w mocy wymienionych wyżej decyzji antydumpingowych utrzymywałoby fikcję ochrony polskich producentów. W rzeczywistości szkodziłoby konkurencji i utrzymywałoby stan, w którym grupa przedsiębiorców, w świetle obowiązującego prawa, jak się wydaje, jest niesprawiedliwie dyskryminowana.
Trzeba też pamiętać o tym, że tak naprawdę to z cen antydumpingowych najbardziej korzystają podmioty zagranicze, głównie z Niemiec i innych krajów Unii Europejskiej, które importują całe zapalniczki oraz części do montowania zapalniczek z Azji, a potem eksportują je m.in. do Polski.
W związku z powyższym kieruję do pana ministra następujące pytania:
1. Czy Ministerstwo Gospodarki posiada aktualne dane dotyczące wielkości polskiej produkcji zapalniczek, ilości firm produkcyjnych i stanu zatrudnienia w tych firmach? Czy są to przedsiębiorstwa produkujące czy też montownie?
2. Czy polska produkcja jest na tyle znacząca, aby utrzymywać w mocy decyzje o cłach antydumpingowych, uniemożliwiając tym samym powstawanie miejsc pracy w przedsiębiorstwach importujących zapalniczki?
3. Dlaczego cłami nie objęto części do montowania zapalniczek w Polsce, co daje łatwą możliwość obchodzenia wprowadzonych restrykcji?
4. Jakie kroki planuje podjąć ministerstwo, aby wyrównać sytuację ww. przedsiębiorstw - importerów i producentów?
5. Czy minister gospodarki, póki nie ma rozwiązania sprawy, nie uważa za uzasadnione uwolnienie przedsiębiorców od konieczności spłaty zaległego cła w sytuacji, w której oznacza ona konieczność nawet zamykania działalności gospodarczej przez wiele przedsiębiorstw i likwidacji wielu miejsc pracy?
6. Czy zdaniem pana ministra racja gospodarcza, która legła u podstaw wymienionych decyzji Departamentu Postępowań Ochronnych, jest nadal aktualna oraz czy i kiedy można spodziewać się zmiany decyzji Ministerstwa?
Poseł Adam Stanisław Szejnfeld
Warszawa, dnia 16 stycznia 2002 r.