Szanowny Panie Ministrze! Wiemy nie od dziś, że Polska, dążąc do szybkiego wejścia w
Szanowny Panie Ministrze! Wiemy nie od dziś, że Polska, dążąc do szybkiego wejścia w struktury Unii Europejskiej, zobowiązana jest dostosować swoje prawodawstwo do przepisów prawnych i wymogów w niej obowiązujących. Jednym z takich wymogów Unii Europejskiej jest poprawa higieny pracy w rolnictwie. Od 16 grudnia 2001 r. obowiązuje rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze zwierząt gospodarskich (DzU z 2001 r. nr 118, poz. 1268).
Pod pojęciem obsługi zwierząt gospodarskich, w myśl ww. rozporządzenia, kryją się wszystkie czynności związane z chowem i hodowlą zwierząt, a szczególnie prace związane z karmieniem, pojeniem, dojeniem, wymianą ściółki oraz pielęgnacją, leczeniem i transportem. Idąc dalej, rozporządzenie to zawiera wykaz czynności, których nie można wykonywać podczas obsługi zwierząt gospodarskich (m.in. nagłe ruchy, wydawanie dźwięków mogących niepokoić zwierzęta, palenie papierosów i jedzenie posiłków w miejscu pobytu zwierząt itp. Ponadto rolnicy są zobowiązani m.in. do utrzymania czystości w pomieszczeniach gospodarskich, zwalczania gryzoni i owadów, a także do usuwania zagrzybienia ze ścian i sufitów.
W związku z powyższą kwestią mam pytania do pana ministra:
1. Czy pan minister wie, iż rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze zwierząt gospodarskich nie zawiera przepisów prawnych normujących skutki złamania tych przepisów ani określających wymiar kar za ich nieprzestrzeganie?
2. Czy pan minister uważa, iż powyższe rozporządzenie tak do końca właściwie i skutecznie normuje kwestie poprawy warunków bhp przy obsłudze zwierząt gospodarskich i dostosowuje przepisy do norm i wymogów Unii Europejskiej?
Z poważaniem
Poseł Renata Szynalska
Kalisz, dnia 4 lutego 2002 r.