Szanowny Panie Ministrze! Od początku 2000 r. notujemy dramatyczny spadek sprzedaży nowych samochodów w

   Szanowny Panie Ministrze! Od początku 2000 r. notujemy dramatyczny spadek sprzedaży nowych samochodów w Polsce. Dla porównania: w grudniu 1999 r. sprzedaż ta wyniosła 61 525 sztuk, w grudniu 2000 r. - 27 465 sztuk, zaś w grudniu 2001 r. - już tylko 19 507 sztuk sprzedanych samochodów. Bliższa analiza danych za lata 1999-2001 pozwala stwierdzić, że tylko w marcu 2000 r. sprzedaż samochodów pozostawała na poziomie z marca 1999 r. Można to jednak wytłumaczyć faktem, że w tamtym okresie rynek był stymulowany zapowiedzią wprowadzenia nowej stawki VAT (od kwietnia 2000 r.).

   Pogorszenie koniunktury doprowadziło do sytuacji, w której sprzedaż samochodów z grudnia 2001 r., która wyniosła 19 507 sztuk - zrównała się z poziomem sprzedaży z 1995 r. Oznacza to, że poziom popytu na samochody w Polsce cofnął się o kilka lat. Tragizm sytuacji polskiej motoryzacji potęguje dodatkowo inna niekorzystna tendencja. Z łącznej ilości sprzedanych samochodów w styczniu 1999 r. - 79% było wyprodukowanych w Polsce, a tylko 21% pochodziło z importu, natomiast w grudniu 2001 r. ta relacja była już znacznie bardziej niekorzystna: aż 60% sprzedaży stanowiły samochody pochodzące z importu, a zaledwie 40% to produkcja krajowa.

   Konsekwencja dla budżetu państwa z tytułu spadku sprzedaży samochodów są bardzo poważne i negatywne. Dla przykładu: w 2000 r. z tytułu akcyzy do budżetu wpłynęło 490 mln zł, zaś straty wynikające ze spadku sprzedaży i związanego z tym niższego wpływu z tytułu podatku VAT wyniosły aż 640 mln zł. Jak wynika z przytoczonych danych, podwyżka akcyzy w 2000 r. nie przyniosła oczekiwanych efektów ekonomicznych. Dochody z tytułu podatku akcyzowego i podatku VAT stale się zmniejszają. W I półroczu 2000 r. wyniosły one razem 2343,50 mln zł, natomiast w analogicznym okresie roku 2001 - już tylko 1898 mln zł.

   Jeszcze bardziej dotkliwe są skutki społeczne obecnej sytuacji. W 2000 r. zwolniono 3600 osób, a w 2001 r. - ponad 5000 osób. Należy pamiętać o tym, że likwidacja jednego miejsca pracy w zakładzie macierzystym powoduje redukcję od siedmiu do dziesięciu miejsc pracy w sieciach kooperacyjnych, dealerskich, handlowych, serwisowych itd.

   W obecnej sytuacji zapytuję pana ministra:

   1. Czy rząd zamierza nadal sankcjonować obecny stan rzeczy, w którym padają polskie fabryki samochodów, ludzie tracą miejsca pracy, a coraz mniejszy popyt na samochody jest zaspokajany głównie przez import prywatny?

   2. Czy rząd zdaje sobie sprawę, że stan techniczny dużej części sprowadzanych samochodów jest na tyle zły, że po kilkuletniej eksploatacji tych pojazdów staną się one po prostu bezużytecznymi wrakami, które trzeba będzie gdzieś złomować? Czy zatem rząd zamierza wprowadzić jakieś dodatkowe ograniczenia w zakresie kontroli sprawności technicznej importowanych do Polski pojazdów?

   3. Jak rząd widzi przyszłość polskiej motoryzacji? Jakie działania i plany przygotowano, aby przeciwdziałać dalszemu spadkowi popytu na samochody? Czy nadal zostanie utrzymany bezcłowy przywóz samochodów importowanych do Polski i czy są planowane jakieś ograniczenia w tym zakresie?

   Mam nadzieję, że pan minister podziela moją troskę o losy polskiej motoryzacji oraz niezwłocznie podejmie działania w celu zapobieżenia dalszemu spadkowi sprzedaży produkowanych w Polsce samochodów - kosztem importu.

   Pozostaję z wyrazami szacunku

   Poseł Edward Płonka

   Żywiec, dnia 21 lutego 2002 r.


901 Perfumy | fronty aluminiowe | Zarabianie w internecie | tv | wczasy w chalupach Creamfields 2008 Love Parade gry mmo Test czy moje zaplecze ma moc Mapa Infoparty Marcel Woods biografia Techno Sety Trance Johan Gielen Dave The Drummer