Szanowna Pani Minister! Moje kilkuletnie doświadczenia w pracy parlamentarzysty, liczne kontakty z wyborcami z
Szanowna Pani Minister! Moje kilkuletnie doświadczenia w pracy parlamentarzysty, liczne kontakty z wyborcami z terenu woj. kujawsko-pomorskiego, a nadto tematyka porad prawnych, udzielanych przez prawników współpracujących z moim biurem poselskim, wskazują na ogromne i stale rosnące zapotrzebowanie, zwłaszcza wśród osób najuboższych, emerytów, rencistów czy bezrobotnych, nieodpłatną pomocą prawną niesioną przez instytucje publiczne. Skalę problemu obrazuje fakt udzielenia w ciągu ostatnich trzech lat ponad 1000 porad prawnych przez dwuosobowy zespół sprawujący cotygodniowy dyżur w moim biurze, przy czym powyższa liczba nie uwzględnia porad telefonicznych oraz osób, które z racji nadmiaru chętnych nie mogły być przyjęte na dyżur.
Głównym tematem porad są sprawy mieszkaniowe, zwłaszcza po wejściu w życie ustawy o ochronie lokatorów, kwestie uprawnień emerytalnych i rentowych, sprawy zasiłków dla bezrobotnych, zasiłków i świadczeń przedemerytalnych oraz wszelkiego rodzaju sprawy dotyczące roszczeń pracowniczych. Niestety z uwagi na praktycznie zerową świadomość prawną obywateli pomoc ze strony pracowników biura poselskiego jest często spóźniona, a przez to bezskuteczna. Dotyczy to zwłaszcza niekorzystnych rozstrzygnięć sądów, ZUS oraz organów administracyjnych, od których odwołania nie można złożyć z uwagi na znaczny upływ czasu bądź niekompletną dokumentację. Oczywiście z uwagi na obowiązek pouczania dotyczący tych organów winni uchybieniom proceduralnym są zazwyczaj sami zainteresowani, niemniej wobec znacznego sformalizowania polskiego prawa, ogromnej ilości przepisów niezrozumiałych dla przeciętnego obywatela nie sposób nie zauważyć oczywistych krzywd doznawanych przez obywateli III Rzeczypospolitej.
Niejednokrotnie byłem świadkiem, kiedy w majestacie prawa i zgodnie z treścią starej rzymskiej maksymy: ignorantia iuris nocet, non excusat dokonywały się ludzkie tragedie, do których w demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, nigdy dojść nie powinno. W ostatnim czasie ewidentnym przejawem takiej sytuacji była przeprowadzona w Toruniu eksmisja z zajmowanego w dobrej wierze od ponad trzydziestu lat domu dwojga schorowanych blisko osiemdziesięcioletnich staruszków. Pomijając ewidentnie naganny z moralnego punktu widzenia sposób postępowania osób, na wniosek których przeprowadzono eksmisję, i znieczulicę organów publicznych, warto zwrócić uwagą, iż w sprawie doszło prawdopodobnie do naruszenia przepisów proceduralnych, co uniemożliwiło eksmitowanym skuteczne dochodzenie swoich praw przed sądem. Niestety na dzień dzisiejszy ani sami zainteresowani, ani funkcjonujące w polskim systemie prawnym organy, być może za wyjątkiem prokuratury, nie są w stanie podjąć kroków prawnych umożliwiających wzruszenie prawomocnych rozstrzygnięć sądu. Brak jest jednoznacznych dowodów umożliwiających wszczęcie postępowania karnego, stanowiącego podstawę do wznowienia postępowania cywilnego, sami zaś zainteresowani nie posiadają ani środków, ani sił do kontynuowania walki o swoje prawa.
Jest to tylko jeden z przykładów sytuacji, w której brak środków na zapewnienie profesjonalnej pomocy prawnej w połączeniu ze zwykłą ludzką niewiedzą składa się na bezsilność osób najuboższych i najbardziej przez los pokrzywdzonych. Analiza poszczególnych spraw prowadzi do wniosku, iż w istocie fikcją jest, zwłaszcza w ostatnim czasie z uwagi na brak środków na ten cel, instytucja nieodpłatnego zastępstwa procesowego przyznawanego w drodze postanowienia sądu. Ze względu na stopień zaangażowania pełnomocnika z urzędu w poszczególne sprawy i fakt, iż pełnomocnik ustanawiany jest dopiero na etapie postępowania przed sądem, nie spełnia on w sposób wystarczający swojej roli.
Podobnie wygląda sprawa działalności rzecznika praw obywatelskich, który pomimo posiadanych uprawnień i niezaprzeczalnej roli, jaką pełni w polskim systemie prawa, z racji nadmiaru wpływających do niego spraw i niedostatków środków i kadr nie jest w stanie w sposób szybki i skuteczny reagować na napływające do niego skargi i sygnały.
W tej sytuacji konieczne wydaje się wprowadzenie do systemu organów publicznych, być może w postaci służb bezpośrednio podległych wojewodom, instytucji świadczących nieodpłatną pomoc prawną, kancelaryjną i informacyjną dla osób pomocy tej najbardziej potrzebujących.
Zdając sobie sprawę z niedostatku środków budżetowych i ilości wydatków na inne cele, proszę panią minister o rozważenie możliwości zaplanowania na lata następne wprowadzenia tego typu instytucji. W obliczu kryzysu finansów publicznych, konieczności ograniczenia świadczeń socjalnych, rosnącego bezrobocia i poszerzającej się sfery ubóstwa uważam za konieczne podjęcie kroków prawnych urzeczywistniających konstytucyjną zasadę sprawiedliwości społecznej.
W świetle powyższego proszę panią minister o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie: Czy uważa pani za wystarczające aktualnie istniejące możliwości korzystania przez obywateli z pomocy prawnej ze strony organów publicznych, a jeśli nie, to jakie działania uważa pani za uzasadnione celem poszerzenia tych możliwości?
Z wyrazami szacunku
Poseł Bogdan Lewandowski
Toruń, dnia 19 lutego 2002 r.