Realizowany przez resort edukacji program ˝Pracownie komputerowe dla szkół˝, zakładający wyposażenie każdej szkoły w
Realizowany przez resort edukacji program ˝Pracownie komputerowe dla szkół˝, zakładający wyposażenie każdej szkoły w zestawy sprzętu komputerowego, rozbudził duże nadzieje środowisk oświatowych i samorządowych związane z kształceniem umiejętności dzieci i młodych z zakresu informatyki i obsługi komputerów, które należą do standardów europejskich i stają się coraz bardziej niezbędne w przygotowaniu do funkcjonowania w społeczeństwie informacyjnym. Pozyskanie na ten cel środków z Europejskiego Funduszu Społecznego daje realne szanse na pełną realizację projektu. Szkoły dużym wysiłkiem finansowym i organizacyjnym jeszcze w 2004 r. poczyniły przygotowania logistyczne do uruchomienia pracowni komputerowych, jednak nadal nie mają zapowiadanego sprzętu. Realizacja programu komputeryzacji szkół jest wyraźnie opóźniona, o czym dobitnie świadczy fakt, iż nie zostały jeszcze wykorzystane na ten cel środki finansowe z 2004 r. Tymczasem zbliża się rozpoczęcie kolejnego roku szkolnego, 2005/2006, i znowu pojawia się wśród kadry zarządzającej placówkami oświaty dylemat odnośnie do umieszczenia w planach pracy zajęć informatycznych oraz innych zajęć dydaktycznych z wykorzystaniem pracowni komputerowych.
W związku z niepokojem sygnalizowanym przez placówki oświatowe, wynikającym z opóźnień w realizacji zakupów pracowni komputerowych, 19 maja 2005 r. zwróciłem się z trybuny sejmowej do Pana Ministra o wyjaśnienie przyczyn zaistniałej sytuacji i wskazanie harmonogramu działań związanych z zakupem i przekazaniem do szkół sprzętu komputerowego. Z odpowiedzi udzielonej przez Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu Zdzisława Hensela wynikało, iż ˝główną przyczyną zahamowania realizacji projektu było późne ukazanie się aktów wykonawczych do nowo uchwalonych ustaw regulujących zasady realizacji programu˝. Inne problemy sygnalizowane przez Pana Ministra, związane ze spełnieniem wymogów Komisji Europejskiej i wyjaśnieniem wątpliwości dotyczących procedury przetargowej, wydawały się rozwikłane. W odpowiedzi na kolejne moje pytanie w tej sprawie Minister podkreślił wolę szybkiego rozstrzygnięcia przetargu ˝tak, żeby w przyszłym roku szkolnym (2005/2006) pracownie komputerowe mogły normalnie działać jako element systemu dydaktycznego˝, dodając, iż w bieżącym roku sytuacja z roku ubiegłego nie może się powtórzyć i tegoroczne środki zostaną uruchomione natychmiast po akceptacji przetargu.
Wydaje się jednak, iż sprawa nie była tak oczywista, skoro już dwa tygodnie później Pan Minister Zdzisław Hensel poczuł się zobowiązany do przedstawienia Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży stanu prac nad dostarczaniem do szkół pracowni komputerowych. Zwołane na Jego wniosek posiedzenie Komisji odbyło się 2 czerwca 2005 r. Mimo sygnalizowanej na wstępie przez Pana Ministra dezaktualizacji niektórych wcześniej podanych informacji posłowie obecni na posiedzeniu usłyszeli jedynie szczegółowy opis procesu formułowania specyfikacji warunków przetargu na wyłonienie dostawcy sprzętu do pracowni komputerowych. Z wypowiedzi tej wynikało, iż przygotowanie przetargu było pasmem ciągłych poprawek i zmian specyfikacji warunków, które następnie okazywały się zarówno w stosunku do podmiotów mogących wystąpić w przetargu, jak i jego przedmiotu określone nieprecyzyjnie, sformułowane nieprawidłowo, mające wygórowane wymagania techniczne lub nieokreślające w sposób właściwy cech sprzętu. Było to powodem protestów i unieważniania ogłaszanych przetargów.
Już podczas tego posiedzenia zwróciłem uwagę, iż opisywane przez Podsekretarza Stanu, jako uzasadnienie opóźnień, problemy związane z przygotowaniem i prowadzeniem procedury przetargowej wydają się nieco dziecinne, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, iż prace te wykonywali fachowcy z długoletnim doświadczeniem w branży komputerowej i ministerialnym stażem pracy. Tym bardziej są one nieprzekonujące, jeśli zwrócimy uwagę na wypowiedź Pana Ministra, sformułowaną w innym co prawda kontekście, ale wskazującą na fakt, iż komputery stanowią przedmiot centralnych zakupów MENiS już od 1998 roku. Skala zakupów zapewne była inna, ale procedury są podobne, więc tym bardziej dziwi fakt, iż kolejne ogłaszane przetargi są unieważniane ze względów formalnych.
Dodatkową okolicznością wskazaną przeze mnie podczas posiedzenia Komisji były nieokreślone w sposób ostateczny parametry funkcjonalne sprzętu, co jest szczególnie istotne również w kontekście innej wypowiedzi Pana Ministra, iż okres starzenia się sprzętu komputerowego trwa od pół roku do roku. Przy tak prowadzonych przetargach nietrudno wykreować sytuację, w której sprzęt już w momencie realizacji zamówienia nie będzie odpowiadał standardom technicznym, a co najważniejsze - potrzebom dydaktycznym. Sformułowane przeze mnie pytanie odnośnie do przyczyn braku informowania o opóźnieniach w dostawie sprzętu dla placówek oświatowych zostało skwitowane wyjaśnieniem, iż informację o problemach związanych z realizacją przetargu kuratorzy oświaty otrzymali już w lipcu ubiegłego roku na spotkaniach w Brwinowie i Warszawie. Nie zmienia to faktu, że samorządy i placówki oświatowe nadal nie wiedzą o problemach związanych z zakupem sprzętu komputerowego ani o kolejnych planowanych terminach jego dostawy.
Wyjaśnienia Pana Ministra podczas specjalnie w tym celu zwołanego posiedzenia Komisji w zasadzie nie wniosły nic nowego do wcześniej przedstawianych okoliczności realizacji programu. Nie padła też konkretna odpowiedź na pytanie, co się stanie ze środkami finansowymi z Europejskiego Funduszu Społecznego, przeznaczonymi na ten cel, jeśli nie będzie dotrzymany zakontraktowany termin realizacji programu, pojawił się natomiast nowy termin wyposażenia pracowni komputerowych w szkołach, wskazany przez Pana Ministra jako ˝jesień tego roku˝.
Tymczasem 29 czerwca 2005 r. w artykule zamieszczonym w ˝Rzeczpospolitej˝ pt. ˝Przetargi obarczone błędami˝ czytamy, iż kontrolerzy Urzędu Zamówień Publicznych wykryli poważne błędy w prowadzonych przez MENiS przetargach. Uchybienia dotyczą m.in. ˝naruszenia zasad uczciwej konkurencji i równego traktowania przedsiębiorców˝. Jednym z zakwestionowanych przetargów był ten, który Pan Minister w wystąpieniu przed Komisją Edukacji, Nauki i Sportu podał jako przykład z ˝powodzeniem zakończonego przetargu na dostawę komputerów typu Macintosh˝. Fakt występowania ciągłych i licznych uchybień w stosowaniu procedury i formułowaniu zapisów specyfikacji przetargu sprawia, iż pojawiają się wątpliwości co do ich przypadkowości.
Kolejna publikacja w ˝Pulsie Biznesu˝ z 5-7 sierpnia 2005 r. pt.: Szkołom grozi utrata 1,5 mld zł˝ stawia pod znakiem zapytania realność wykorzystania w bieżącym roku środków finansowych przeznaczonych na wyposażenie szkół w pracownie komputerowe, a co za tym idzie, dotrzymania terminu finansowania projektu, który mija 20 grudnia tego roku.
Wobec przedstawionego stanu rzeczy, powodowany troską o jak najlepsze przygotowanie szkół do kształcenia uczniów zgodnie z ich aspiracjami, potrzebami współczesnego społeczeństwa, wymogami gospodarki i europejskimi standardami - działając na podstawie art. 14 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (DzU z 1996 r. nr 73, poz. 350, z późn. zm.) - proszę Pana Ministra o przedstawienie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Na jakim etapie obecnie znajduje się program wyposażania szkół w pracownie komputerowe?
2. Kiedy ostatecznie będą wykorzystane środki przeznaczone na ten cel w 2004 r.?
3. Czy szkoły przy opracowywaniu planów pracy na niebawem rozpoczynający się rok szkolny 2005/2006 mogą i powinny uwzględnić zajęcia prowadzone na bazie zapowiadanych dostaw sprzętu komputerowego?
4. Jaki jest stan działań związanych z wykorzystaniem środków finansowych z funduszy krajowych i europejskich przeznaczonych na wyposażanie szkół w pracownie komputerowe w budżecie 2005 r.?
Poseł Jarosław Zieliński
Suwałki, dnia 29 sierpnia 2005 r.