Odpowiedź pisemną pana ministra skarbu państwa na moją interpelację w sprawie sytuacji panującej w
Odpowiedź pisemną pana ministra skarbu państwa na moją interpelację w sprawie sytuacji panującej w Stoczni Szczecińskiej uważam za niezadowalającą i w związku z tym zgodnie z art. 120 ust. 3 regulaminu Sejmu proszę o spowodowanie umieszczenia interpelacji w porządku dziennym posiedzenia Sejmu.
W uzasadnieniu swojego stanowiska podaję, że wbrew twierdzeniom pana ministra skarb państwa nie zrobił nic celem ratowania nie tylko tego podmiotu, ale całej branży stoczniowej. Powoływanie się w praktyce na przepisy prawa upadłościowego z 1934 r. jako jedynej metodzie uzdrowienia tej branży należy uznać za całkowity brak pomysłu na ratowanie gospodarki. Również żadnym usprawiedliwieniem nie może być twierdzenie, że skarb państwa ma zaledwie 9,96% w kapitale zakładowym spółki, skoro przez wiele lat jego przedstawiciele zasiadali w składzie rady nadzorczej i mieli wszelkie prawo do głosu. To bierna postawa tych przedstawicieli stanowiła milczący akcept dla działań zarządu z wyprowadzeniem części majątku. Można dziś postawić tezę, że za cenę wynagrodzenia za udział w radzie nadzorczej doszło do miliardowych strat w tej spółce, a także pośrednio w innych spółkach będących wierzycielami stoczni. Zapewne przedstawiciele skarbu państwa w radzie nadzorczej nadal są pracownikami ministerstwa i doświadczenie uczy, że nie ponieśli żadnych konsekwencji, nawet pracowniczych, a przecież nie ma tu miejsca odpowiedzialność konstytucyjna. Skutki upadłości stoczni - prywatnej firmy odczuje dotkliwie budżet (zasiłki, odprawy, brak wpływów podatkowych).
W obliczu tragicznych doświadczeń polskiej prywatyzacji na przykładzie tego podmiotu ten rząd winien zdać sobie sprawę, że prywatyzacja prowadzona przez 12 lat wcale nie rozwiązała żadnego z problemów, a jedynie doprowadza do wyzbycia się przez skarb państwa intratnych części majątku narodowego wypracowanego przez dwa pokolenia Polaków. Liczne afery są potwierdzeniem tej tezy.
W tej sytuacji nakazem chwili jest podjęcie koniecznych rozwiązań ustawowych i innych celem zapobieżenia zawłaszczeniu gospodarki narodowej przez obcy jak również nomenklaturowy kapitał.
Pismo pana ministra nie zawiera konkretnych rozwiązań w okresie krótkoterminowym, gdzie los stoczni został już przesądzony, a wraz z nią wielu innych podmiotów-kooperantów, dlatego traktuję je jako niezadowalające.
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 24 czerwca 2002 r.