Panie Ministrze! Wpłynęło do mnie pismo adresowane do pana ministra z dnia 10 kwietnia
Panie Ministrze! Wpłynęło do mnie pismo adresowane do pana ministra z dnia 10 kwietnia 2002 r. od członków władz samorządowych woj. małopolskiego, którzy powiadomili mnie o zaistniałym fakcie wystosowania protestu przez dwutysięczną rzeszę mieszkańców tego województwa. Rzecz dotyczy niezadowolenia tych mieszkańców z usług świadczonych przez PKP na linii Bielsko-Biała-Wadowice-Kraków. Polskie Koleje Państwowe do dzisiaj nie rozwiązały problemu odbudowy mostu kolejowego na rzece Sole w Kętach po ostatniej powodzi, co jest powodem utrudnień w komunikacji mieszkańców dojeżdżających do pracy, a w przypadku uczniów, na zajęcia w szkołach.
Z listu sądzić należy, że pan minister zna problem, dlatego kieruję pytanie do pana ministra, czy zamierza przedsięwziąć odpowiednie kroki celem rozwiązania tego problemu. Odbudowa mostu kolejowego aż się prosi o swoje dokonanie, a tu Ministerstwo Infrastruktury nic w tej materii nie uczyniło.
Mieszkańcy podpisani pod protestem zaakcentowali, że komunikacja kolejowa jest nadal najtańszym środkiem lokomocji - i jak podkreślili - w dzisiejszej dobie narastającego w szybkim tempie bezrobocia i postępującego ubożenia społeczeństwa jest ona niezwykle ważna i bardzo nieodzowna.
Dziwić może fakt, że Polskie Koleje Państwowe, narzekające nieraz na słabą frekwencję pasażerów na danej linii kolejowej, niejednokrotnie zmuszone likwidować niektóre połączenia kolejowe jako nierentowne i nieprzynoszące oczekiwanych zysków, w tym przypadku nie uczyniło niczego, aby tę zaistniałą sytuację radykalnie zmienić.
Władze samorządowe zarówno szczebla miejskiego, jak i powiatowego oraz wojewódzkiego oczekują przywrócenia na tej trasie komunikacji pociągów pospiesznych Zakopane-Szczecin i Zakopane-Gdynia przez Częstochowę, gdyż pozwoliłoby to na dalszy rozwój turystyki w tym regionie i przyniosłoby dochody do budżetu nie tylko centralnego, ale również lokalnego. Poza tym część mieszkańców pozyskałaby pracę w ramach działalności turystycznej. Samorządowcy zwracają uwagę na niewykorzystane do tej pory walory turystyczne tego regionu - choćby zważyć na położenie rodzinnego miasta papieża oraz istniejące od 400 lat sanktuarium religijne w Kalwarii Zebrzydowskiej.
Mieszkańcy twierdzą, że pomimo istotnych starań władz samorządowych nic nie zmieniło się w tej przykrej sprawie. Pociągi nadal kursują w ograniczony sposób do Kęt, z których dalsza komunikacja odbywa się za pomocą podstawianych autobusów, które nie zawsze też są do dyspozycji pasażerów. To wszystko powoduje, że mieszkańcy są już bardzo sfrustrowani marazmem władz centralnych i niemocą organizacyjną, która powoduje, że potęguje się wrażenie, iż w naszym kraju coraz gorzej się dzieje. Nie wiem, czy za ten stan rzeczy należy winić władze samorządowe, skoro mieszkańcy twierdzą, że wiedzą o ich staraniach w celu rozwiązania tego nabrzmiałego problemu - czy też winę należy przypisać wojewodzie małopolskiemu, ktokolwiek wówczas zajmował to stanowisko. Jeżeli wojewoda małopolski czynił starania, aby inwestycja odbudowy mostu na rzece Sole została przewidziana w budżecie centralnym na rok 2002, to wówczas odpowiedzialność za skargę 2000 niezadowolonych mieszkańców spada rzeczywiście na rząd w Warszawie.
Mam nadzieję, że pan minister rozważy moją interpelację w duchu uznania słusznych racji mieszkańców Podbeskidzia i podejmie odpowiednie decyzje, aby tym razem skutecznie zaradzić temu złu społecznemu, które przypadkiem stało się ich niesłusznym udziałem.
Łączę wyrazy szacunku i poważania
Poseł Piotr Smolana
Bielsko-Biała, dnia 22 kwietnia 2002 r.