Szanowny Panie Premierze! Z dużą uwagą i zrozumieniem obserwuję działania kierowanego przez pana rządu.
Szanowny Panie Premierze! Z dużą uwagą i zrozumieniem obserwuję działania kierowanego przez pana rządu. Polityka rozwoju gospodarczego oraz postępu cywilizacyjnego, uczestnictwa Polski w strukturach Unii Europejskiej jest godna wsparcia. Strategiczne kierunki Polski, jak uczestnictwo w UE, liberalizacja gospodarki, nie powinny podlegać dyskusji. Z tej też perspektywy, pragnąc szukać konstruktywnego dialogu, w tym także drogi rozwoju polskiego rynku teleinformatycznego, panie premierze, pozwalam sobie skierować uwagę pana i pana ministra infrastruktury na kilka kluczowych kwestii poruszonych przeze mnie, związanych z rozwojem rynku telekomunikacyjnego:
1. Liberalizację rynku międzynarodowych połączeń telekomunikacyjnych - interpelacja 1188 - interpelacja w sprawie wprowadzenia liberalizacji rynku telekomunikacyjnego w zakresie połączeń międzynarodowych - adresat minister infrastruktury.
2. Liberalizację połączeń międzystrefowych i problem rozliczeń 4,5 mln abonentów pomiędzy TP SA i Niezależnym Operatorem Telekomunikacyjnych - zapytanie poselskie 575 - zapytanie w sprawie liberalizacji rynku połączeń międzystrefowych i rozliczeń rachunków abonentów Niezależnego Operatora Międzystrefowego - adresat minister infrastruktury.
3. Konsolidację sektora telekomunikacyjnego - zapytanie poselskie 565 - zapytanie w sprawie konsolidacji przedsiębiorstw sektora telekomunikacyjnego - skierowane do ministra infrastruktury, ministra skarbu państwa.
Moje zapytania oraz interpelacja są wynikiem autentycznej troski podyktowanej doświadczeniem i konsultacjami ze środowiskiem branży telekomunikacyjnej oraz ilością skarg konsumentów, jakie otrzymuje. Wejście naszego kraju do Unii Europejskiej nie może być postrzegane tylko przez pryzmat propagandowego szumu, pustych haseł i wiecowych spotkań. Społeczeństwo, przedsiębiorcy postrzegają kwestie integracji przez pryzmat konkretnych efektów, które staną się udziałem Polski po przystąpieniu do UE. Wysokie ceny Internetu i rozmów telefonicznych oraz wciąż trwający faktyczny monopol TP SA bulwersują miliony Polaków. Liberalizacja rynku telekomunikacyjnego, społeczne oczekiwania niższych cen i większej konkurencji, większego i łatwiejszego dostępu do Internetu - to właśnie jeden z kluczowych czynników, przez pryzmat którego budujemy społeczną percepcję korzyści płynących z integracji z UE i liberalizacji.
Szanowny panie premierze, zwracam się do pana w związku z odpowiedziami, jakie otrzymałem od pana Krzysztofa Hellera, podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Moje zapytania i interpelacja służyły wskazaniu potrzeby wywołania dyskusji zarówno na forum komisji sejmowych, jak i na forum branży, izb gospodarczych. Niestety nic takiego nie miało miejsca. Odpowiedzi te, dotyczące niezwykle ważnego obszaru, nie wyszły poza utarty schemat zbywania tematu. Przedsiębiorczość - kierunek, który pan wytyczył - jest słuszny. Rozumiem, iż pana ministrowie to zagadnienie powinni rozwijać, przekładając to hasło na język konkretu. Rynek telekomunikacyjny to jeden z najważniejszych fragmentów otoczenia biznesu. Czynnik więc istotny i wpływający na przedsiębiorczość.
Na interpelację dotyczącą liberalizacji połączeń międzystrefowych pan Krzysztof Heller nie odpowiedział na żadne z zadanych pytań. Stało się tak albo dlatego, że Ministerstwo Infrastruktury nie ma nic do powiedzenia w tej kwestii, albo lekceważy posła opozycji. Mam nadzieję, że przyczyną jest raczej ta druga okoliczność, bo nie chciałbym usłyszeć, że po upływie kilku miesięcy rząd nie ma nic do powiedzenia w tak ważnych sprawach. Ostatnia część odpowiedzi pana ministra Hellera wskazująca, iż rząd pana nie ma zakończonych prac nad strategią liberalizacji sektora połączeń międzynarodowych - cyt. ˝Informuję, że po zmianie ustawy Prawo telekomunikacyjne oraz wyjaśnieniu kwestii fakturowania z Ministerstwem Finansów będzie możliwe zakończenie prac nad strategią liberalizacji rynku międzynarodowych połączeń oraz nad szczegółowymi regulacjami zawartymi w aktach wykonawczych˝ musi niepokoić. Jako poseł i członek Komisji Infrastruktury i podkomisji stałej ds. łączności i nowoczesnych technik informacyjnych nic nie wiem o złożonym w Sejmie projekcie zmian Prawa telekomunikacyjnego. Znam tylko zapowiedzi zamieszczane w mediach. Rynek międzynarodowy będzie otwarty od 1 stycznia 2003 r. - na 6 miesięcy przed otwarciem rząd nie ma strategii!!! Zważywszy na okres legislacyjny, przygotowanie nowych rozporządzeń - data 1 stycznia 2003 r. jest poważnie zagrożona!!!
Część moich pytań skierowanych do ministra infrastruktury dotyczyła procesu komunikacji do konsumentów. Komunikacji zarówno ministra infrastruktury, jak i prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Niestety pan minister nie dostrzega kwestii potrzeb komunikacji obywateli na temat nowych możliwości rynkowych jako istotnych. Inną kwestią jest próba zainteresowania procesem liberalizacji międzynarodowych operatorów, którzy mogliby rozpocząć działalność w Polsce. Liberalizacja to okazja do inwestycji, do napływu kapitału - niestety i w tym zagadnieniu Ministerstwo Infrastruktury nie jest zainteresowane rozwojem rynku. Brak jest nawet na stronach internetowych Ministerstwa Infrastruktury stron anglojęzycznych - nie wspominając o materiałach lub raportach skierowanych do międzynarodowych operatorów informujących o możliwościach stwarzanych przez rząd. Pomijam kwestię, iż na 80% moich pytań nie uzyskałem od ministra infrastruktury żadnej odpowiedzi.
Podobny poziom merytorycznego zaangażowania Ministerstwo Infrastruktury przyjęło w odpowiedzi na zapytanie dotyczące problematyki liberalizacji połączeń międzystrefowych i rozliczeń rachunków abonentów Niezależnego Operatora Międzystrefowego - zapytanie nr 575 do ministra infrastruktury. Problem, jaki nastąpił jako efekt skrajnie nieprofesjonalnego przygotowania liberalizacji połączeń międzystrefowych, odczuło 4,5 mln abonentów. Państwo i jego instytucje zobowiązane są do działań budujących społeczne zaufanie i postawy pro-państwowe. Sprzeczność decyzji, rozporządzeń, wypowiedzi urzędników ze stanem faktycznym doprowadziła do sytuacji, iż 4,5 mln abonentów NOM miało prawo czuć się oszukanych i stracić zaufanie do odpowiedzialnych za liberalizację organów państwa. Dla wielu przedsiębiorców, którzy dzwonili, wykorzystując NOM, nie otrzymując rachunków - pytanie, czy mogą odliczać koszty usług telekomunikacji międzystrefowej z np. listopada i grudnia 2001 r. od podstawy opodatkowania jako koszty uzyskania przychodu - to na kilka dni przed końcem okresu podatkowego poważna kwestia. Zważywszy na skalę problemu i wcześniejsze zapowiedzi, wypowiedzi urzędników, to nie jest tylko problem operatorów telekomunikacyjnych i ich klientów. Na moje zapytanie o komunikację tego procesu, procesu, który wprowadził wiele bałaganu i niepewności dla 4,5 mln klientów, dla 4,5 mln podatników - w tym wielu przedsiębiorców, czytamy w odpowiedzi pana Krzysztofa Hellera - podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury: ˝Należy jednoznacznie zaznaczyć, że prezes URTiP nie jest upoważniony do prowadzenia działalności informacyjnej w imieniu jakiejkolwiek firmy telekomunikacyjnej. Informowanie abonentów o trybie i sposobie windykowania należności za wykonywanie usługi telekomunikacyjnej leży w gestii operatorów świadczących usługi˝. Rolą organów państwa jest budowanie solidnych procesów tworzących zaufanie do instytucji państwa. W wyniku błędów, braku rozporządzeń wielu konsumentów miało prawo oczekiwać rzetelnej informacji właśnie od przedstawicieli państwa. Rolą ministra infrastruktury i prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty jest postępować w sposób przejrzysty i czytelny w stosunku do konsumentów i podmiotów. Prawo telekomunikacyjne w art. 105 wyraźnie wskazuje, iż do zakresu działania prezesa URTiP należy w szczególności: pkt. ˝1) wykonywanie zadań z zakresu regulacji działalności telekomunikacyjnej ...; 2) współdziałanie z ministrem właściwym do spraw łączności w przygotowywaniu aktów prawnych, w zakresie właściwości prezesa URT; 3) ocena funkcjonowania rynku usług telekomunikacyjnych oraz rynku urządzeń telekomunikacyjnych; 4) podejmowanie interwencji w sprawach dotyczących funkcjonowania rynku usług telekomunikacyjnych, z własnej inicjatywy lub wniesionych przez zainteresowane podmioty, w szczególności użytkowników i operatorów, w tym podejmowanie decyzji w tych sprawach w zakresie określonym niniejszą ustawą˝. Problem, jaki nastąpił w wyniku nieczytelnego systemu regulacyjnego i jaki dotknął 4,5 mln klientów, to nie jest tylko problem komercyjny dwóch operatorów, ale problem właściwego postępowania organów państwa. Czy zarówno minister infrastruktury, jak i prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty zdali właściwie ten egzamin, ocenę zostawiam konsumentom i panu premierowi.
Ważnym aspektem rynku telekomunikacyjnego pozostaje kwestia stworzenia silnej konkurencji przeciwko nieefektywnemu monopoliście Telekomunikacji Polskiej SA. Idea bardzo interesująca, która powinna stać się przedmiotem choćby informacji lub prezentacji na forum właściwych komisji sejmowych. Zapytanie nr 565, dotyczące konsolidacji przedsiębiorstw sektora telekomunikacyjnego, skierowałem zarówno do ministra infrastruktury, jak i do ministra skarbu. Panie premierze, mam problem z klasyfikacją uzyskanych odpowiedzi - czy są one wynikiem kompromitującego braku wiedzy i ignorancji na problematykę rozwoju rynku, czy celowym wprowadzaniem w błąd posła Sejmu Rzeczypospolitej? Po fali artykułów prasowych, wypowiedzi panów ministrów podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury pan Krzysztof Heller w końcowym fragmencie odpowiedzi pisze, cytuję: ˝Podsumowując, proces konsolidacji wymaga czasu i solidnego przygotowania. Proces ten jest dopiero w fazie początkowej, a konkretna strategia wymagać będzie żmudnych uzgodnień i dyskusji, zarówno pomiędzy samymi operatorami jak i nimi a Ministerstwem Infrastruktury i Skarbu Państwa˝. Jestem gotów dostarczyć panu premierowi kopie wycinków z prasy zawierających wypowiedzi przedstawicieli pana rządu, nowych kierownictw spółek skarbu państwa poświęconych idei utworzenia nowego podmiotu w oparciu o istniejące firmy telekomunikacyjne. Kwestie, które mnie nurtują, nadal pozostają bez odpowiedzi. Pozwalam sobie zatem je przytoczyć w ślad za moim zapytaniem, licząc na to, że pan premier pomoże w odpowiedzi na te pytania.
Proszę zatem o przedstawienie:
1. Koncepcji konsolidacji sektora telekomunikacyjnego. Jakie podmioty będą uczestniczyć w procesie? Jaki jest spodziewany wzrost wartości skonsolidowanej grupy w porównaniu z dotychczasowymi podmiotami?
2. Założeń i oczekiwanych skutków, w tym skutków dla skarbu państwa, skutków budżetowych procesów konsolidacji sektora telekomunikacyjnego.
3. Dalszych założeń związanych z funkcjonowaniem skonsolidowanego podmiotu.
4. Efektów zarówno dla sektora, dla abonentów związanych z konsolidacją, efektów dla rozwoju rynku, rozwoju usług.
5. Czy zakładane jest włączenie do konsolidacji podmiotów prywatnych lub z udziałem prywatnych inwestorów?
6. Czy prowadzone są rozmowy z podmiotami zagranicznymi, które mogą zostać inwestorem strategicznym w konsolidowanej grupie? Czy rząd zakłada prywatyzację konsolidowanej grupy? Jeżeli tak, to jaką metodą?
7. Jakie są czynniki ryzyka związane z procesem konsolidacji?
8. Jak wygląda obszar odpowiedzialności i koordynacja procesu konsolidacji?
9. Jak przedstawia się kalendarz procesu konsolidacji?
10. Jak wygląda kondycja ekonomiczna podmiotów rozważanych w procesie konsolidacji? Jak rozwiązany będzie problem zadłużenia podmiotów?
11. Jak wygląda proces przygotowania, opracowania koncepcji konsolidacji? Czy w procesie tym uczestniczą doradcy, czy tylko pracownicy ministerstw? W jaki sposób i jakim trybem zostali wyłonieni doradcy w opracowaniu koncepcji, strategii procesu konsolidacji? Z jakich źródeł finansowani są doradcy?
Konsolidacja sektora telekomunikacyjnego jest kluczowym i strategicznym procesem dla złamania monopolu Telekomunikacji Polskiej SA i dla uruchomienia mechanizmów rozwoju rynku. Ważne jest zatem pytanie o dalszą prywatyzację podmiotów państwowych zaangażowanych w proces i udział firm prywatnych. Czy pan premier nie przejawia obaw, iż firmy prywatne mogą zostać współudziałowcami podmiotów państwowych - poza mechanizmem prywatyzacyjnym? Ta kwestia jest dla mnie nieczytelna i obawiam się, że będzie przedmiotem wielu społecznych dyskusji i emocji. Nieprzejrzysty jest model prywatyzacji, jaki minister skarbu państwa przyjmuje dla np. Telenergo czy części telekomunikacyjnej PKP? Zagadnienia te powinny stać się przedmiotem prezentacji zarówno ministra skarbu państwa, jak i ministra infrastruktury na wspólnym posiedzeniu sejmowych Komisji Infrastruktury i Komisji Skarbu Państwa. Dotyczą one również kwestii wpływów do budżetu z prywatyzacji - ten element będzie pewnie omawiany w toku dyskusji nad budżetem państwa na 2003 r.
Szanowny panie premierze, Polska znajduje się w przededniu wstąpienia do wspólnoty krajów Unii Europejskiej. Od naszego wspólnego zaangażowania w budowanie podstaw solidnej gospodarki będzie zależał przyszły sukces. Mam nadzieję, iż moje uwagi przyczynią się do konstruktywnego wpływu ze strony pana premiera na poszczególne ministerstwa. Liberalizacja rynku połączeń międzynarodowych odbędzie się za 6 miesięcy. Życzę panu premierowi, aby proces ten zakończył się sukcesem, leży to w interesie nas wszystkich. Znając pana doświadczenie i profesjonalizm parlamentarny, ufam, iż jakość współpracy z parlamentem w aspekcie wspólnej pracy nad rozwojem rynku telekomunikacyjnego poprawi się. Mam nadzieję, iż podziela pan moją troskę i zrozumienie w podjęciu trudnych tematów rozwoju rynku telekomunikacyjnego.
Z wyrazami szacunku
Poseł Tadeusz Jarmuziewicz
Warszawa, dnia 2 lipca 2002 r.