Szanowny Pania Marszałku! Działając w trybie określonym w art. 117 pkt 1 i art.

   Szanowny Pania Marszałku! Działając w trybie określonym w art. 117 pkt 1 i art. 118 pkt. 1-3 Regulaminu Sejmu RP, składam interpelację do ministra edukacji narodowej i sportu pani Krystyny Łybackiej w sprawie przebiegu tegorocznej akcji rekrutacyjnej do szkół ponadgimnazjalnych oraz wniosków, jakie z owej akcji wyciągnęło MENiS.

   Z oczywistych względów ostatnia dekada czerwca każdego roku należała do nader gorącego okresu, ponieważ - z wyłączeniem tegorocznego czerwca - pełne szkoły średnie organizowały egzaminy wstępne. Dzięki wieloletnim doświadczeniom szkoły średnie bardzo sprawnie przeprowadzały akcję naboru uczniów do klas pierwszych i stąd - jeśli nawet uwzględnić towarzyszące egzaminom wstępnym emocje - nabór odbywał się w atmosferze stabilizacji.

   Uwarunkowane harmonogramem wdrażania strukturalno-programowej reformy systemu edukacji narodowej zmiany spowodowały, że w czerwcu br. nabór uczniów do szkół ponadgimnazjalnych odbywał się według innych zasad, ponieważ od nowego roku szkolnego naukę w tym typie szkolnictwa rozpocznie pierwszy rocznik absolwentów gimnazjów, a decydujące znaczenie posiada w tym przypadku, przeliczony na punkty, wynik egzaminu finalizującego naukę w gimnazjum. Szkoły ponadgimnazjalne, organizując nabór, kierowały się własnymi kryteriami punktowymi, a niezależnie od tego absolwenci gimnazjów uzyskali wręcz nieograniczoną możliwość składania dokumentów do wielu szkół ponadgimnazjalnych. Rekordziści, o czym informowała prasa, składali dokumenty nawet do kilkudziesięciu szkół, natomiast praktycznie każdy przynajmniej do kilku.

   Z licznych wypowiedzi przedstawicieli MENiS oraz kuratoriów i ich delegatur jeszcze w okresie przedrekrutacyjnym wynikało, że głównym celem tak pomyślanej rekrutacji było dążenie do zwielokrotnienia absolwentom gimnazjów szans dostania się do wybranej szkoły. Ta słuszna w ogólnej intencji idea w fazie realizacji zaowocowała jednak wręcz totalnym bałaganem, którego ofiarą padły szkoły ponadgimnazjalne, natomiast organy nadzoru pedagogicznego (kuratoria i MENiS) okazały się bezradne. W efekcie całe odium za fatalnie przeprowadzoną i niedopracowaną w szczegółach akcję naboru spadło na dyrekcje tych szkół i powołane w nich komisje rekrutacyjne. Możliwość równoczesnego składania dokumentów do wielu szkół spowodowało bowiem, że jeden absolwent gimnazjum został przyjęty do kilku szkół ponadgimnazjalnych, natomiast wielu nie zmieściło się nawet na listach rezerwowych. Te fakty, o czym obszernie informowały media centralne i lokalne, spotęgowały bałagan, liczne skargi i interwencje rodziców oraz ostre ataki na ciężko pracujących i skołowanych członków szkolnych komisji rekrutacyjnych. Generalnie zawiódł również system obiegu informacji.

   Rozumiejąc wymuszoną wymogami reformy potrzebę zmian systemu rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych, nie można jednak zaakceptować takiego przebiegu rekrutacji, jaki miał miejsce w czerwcu br.

   W związku z tym pytam:

   1. Jak resort edukacji i sportu ocenia przygotowanie, przebieg i wyniki tegorocznej rekrutacji oraz które z ogniw procesu rekrutacyjnego okazało się najmniej sprawne i dlaczego?

   2. Jakie wnioski wyciągnęło MENiS z przebiegu tegorocznej rekrutacji, by w roku przyszłym i w latach następnych nie powtórzył się czerwcowy bałagan?

   Z poważaniem

   Poseł Wiesław Woda

   Tarnów, dnia 2 lipca 2002 r.


901 Programy Regionalne | odżywki | Niebieski ptak | długopisy reklamowe | darmowe gry java Creamfields Love Parade gry mmo Test czy moje zaplecze ma moc Stadium of Sound trance sety Dave The Drummer Johan Gielen biografia Christopher Lawrence