Szanowny Panie Ministrze! Wszystko wskazuje na to, że z dniem 1 stycznia 2004 r.
Szanowny Panie Ministrze! Wszystko wskazuje na to, że z dniem 1 stycznia 2004 r. Polska stanie się członkiem Unii Europejskiej, co będzie oznaczało otwarcie naszych granic na towary z państw Unii oraz pełną konkurencję pomiędzy przedsiębiorcami z dotychczasowych państw ˝piętnastki˝ a przedsiębiorcami polskimi. To dotyczy także polskiego rybołówstwa. Pojawiają się głosy, że UE planuje wycofać się z dotacji na rzecz rybołówstwa oraz, że rząd polski wyraził zgodę na to, by duże kutry rybackie z państw Unii Europejskiej mogły łowić na naszych wodach terytorialnych już za półtora roku!!!... a nie za pięć lat, jak to zakładano na początku. To oznaczać ma tylko jedno, unicestwienie polskiej floty rybackiej, która bez dotacji nie wytrzyma konkurencji z nowoczesną flotą UE. Nasza sytuacja jest o tyle fatalna, że komisarz ds. rolnictwa Franz Fischer proponuje, by Unia przestała dawać już pieniądze na modernizację statków. W tej sytuacji jest jasne, że walka będzie nierówna, gdyż polskie łodzie są starsze i mniejsze od unijnych, w których ładowniach mieści się do 250 ton ryb i które mierzą do 40-50 metrów. Bez dotacji nie będziemy w stanie przygotować się do konkurencji z przedsiębiorcami unijnymi. Należy wyraźnie stwierdzić, że wina w znacznej mierze leży po stronie polskich negocjatorów, którzy nie dopilnowali naszych interesów, a że można było wywalczyć więcej, przykładem niech będzie Łotwa czy maleńka Malta.
W związku z powyższym zwracam się do pana ministra z następującymi pytaniami:
1. Co zamierza pan zrobić w kierunku ochrony polskich rybaków?
2. Czy ma pan jakieś plany dotyczące modernizacji floty rybackiej, która w innym wypadku nie będzie w stanie konkurować z flotą unijną?
3. Czy ma pan jakieś plany jak wykorzystać te półtora roku, które nam zostało do udostępnienia naszych wód terytorialnych jednostkom rybackim z państw Unii Europejskiej?
Poseł Andrzej Lepper
Warszawa, dnia 19 lipca 2002 r.