Nie budzi wątpliwości fakt, iż wobec ciągłego i wzrastającego zagrożenia obywatele oczekują od funkcjonariusza
Nie budzi wątpliwości fakt, iż wobec ciągłego i wzrastającego zagrożenia obywatele oczekują od funkcjonariusza policji zdecydowanie skutecznej postawy. Zbyt często dochodzi do przypadków, kiedy brutalne i lekceważące działanie środowisk przestępczych nie spotyka się z należytą reakcją przedstawicieli organów ścigania. Znane są przypadki pobić i rozbrojenia czy nawet uprowadzeń funkcjonariuszy policji przez przestępców. Każdy taki sygnał budzi sprzeciw ludzi narażonych na działania środowisk przestępczych i rodzi przekonanie o bezsilności państwa wobec wynikającego stąd zagrożenia. Doszło więc do sytuacji, w której wręcz należałoby promować stanowcze i konsekwentne postępowanie policjantów jako wzór pewnego standardu postępowania. Policjant nie może odmówić reakcji na zagrożenie wynikające z przestępczego działania i jest jego obowiązkiem zagrożeniu temu się przeciwstawić. Wielokrotnie również i pan dawał wyraz takiej opinii, podkreślając znaczenie zaangażowanej postawy funkcjonariusza.
Tymczasem mamy do czynienia z taką oto sytuacją. W dniu 18 września 1999 r. w obecności Jerzego Dańki dwóch napastników, mieszkańców wspólnie zamieszkałego budynku, atakowało jego ojca. Jerzy Dańko również został zaatakowany, w wyniku czego, działając w podwójnej obronie koniecznej, obezwładnił jednego napastnika. Wyrokiem Sądu Rejonowego dla Krakowa - Krowodrzy w Krakowie, Wydział II Karny, Jerzy Dańko został skazany z art. 158 § 1 K.k. sprawa sygn. akt IIK872/00/K.
Czy ten przypadek nie stanowi zaprzeczenia tezy o prawach i sposobie reagowania funkcjonariusza policji?
Jakie działania może podjąć pan jako minister, aby temu funkcjonariuszowi i jego kolegom przywrócić wiarę, że wypowiedź pana podkreślająca znaczenie zaangażowanej postawy funkcjonariusza nie była tylko niespełnioną deklaracją?
Posłowie Barbara Marianowska
i Zbigniew Wassermann
Warszawa, dnia 25 lipca 2002 r