Państwo polskie stanowi nasz wspólny zbiorowy obowiązek, z tym że ciężar tego obowiązku rozkłada
Państwo polskie stanowi nasz wspólny zbiorowy obowiązek, z tym że ciężar tego obowiązku rozkłada się różnie na rządzących i rządzonych. Odpowiedzialność rządzących to nie tylko postępowanie zgodnie z normami prawnymi, ale także zapewnienie w szczególności bezpieczeństwa gospodarczego. Z chwilą utraty suwerenności gospodarczej Polska utraci także suwerenność państwową. Dotychczasowe doświadczenia z prywatyzacji tego sektora wskazują, że jedyną okolicznością, dla której uczyniono prywatyzację w tej branży, było zwiększenie przychodów do budżetu.
Prywatyzacja elektroenergetyki nie jest warunkiem koniecznym wejścia Polski do Unii Europejskiej. Przykładem tego jest chociażby Francja. Używanie przez rząd argumentów o konieczności restrukturyzacji energetyki polskiej należy uznać za nieporozumienie. Powstała bowiem sieć różnych pośredników, w tym także firm zagranicznych, które czerpią korzyści ze szkodą dla skarbu państwa.
Celem rządu powinno być zapewnienie ustawowe bezpieczeństwa energetycznego dla Polski. Ponadto energetyka winna spełniać rolę szczególną w gospodarce narodowej, nadając jej znaczenie użyteczności publicznej. Celem państwa nie powinno być wspieranie uprzywilejowanych źródeł energii, tj. z elektrociepłowni gazowych kontrolowanych przez firmy zagraniczne, gdzie koszt energii jest dwukrotnie wyższy aniżeli w tradycyjnych elektrowniach.
Bezpieczeństwo energetyczne zostanie zniweczone z chwilą przejęcia przez zagranicznych inwestorów kontrolnych pakietów akcji przedsiębiorstw energetycznych będących dotychczas pod kontrolą państwa w co najmniej 51%. Tymczasem obecny rząd kieruje się wypracowaną błędną strategią prywatyzacji, którą definiują następujące cele: rzekoma ochrona konsumentów poprzez tworzenie wolnego rynku energii, dorozumiane zachowanie energetycznego bezpieczeństwa kraju, stworzenie bazy kapitałowej, która będzie gwarantować konkurencyjność na otwierającym się rynku krajów Unii Europejskiej, socjalne zabezpieczenie pracowników całego sektora oraz optymalizacja przychodów z prywatyzacji. Tymczasem prywatyzacja branży energetycznej staje się kolejnym polem konfliktów zarówno pomiędzy resortami gospodarczymi, jak i politykami, którym los kraju nie zawsze jest bliski. Przykładem tego jest podejście rządu do prywatyzacji, jeśli chodzi o ˝Grupę G-8˝.
Fundowanie zagranicznym supermarketom ulg w postaci obniżenia do jednej czwartej kosztów przyłączenia do sieci energetycznej musi wzbudzać obawy o los polskich przedsiębiorców. Rozwiązanie takie korzystne jest dla przyłączanych odbiorców energii, nie sprzyja natomiast dotychczasowym użytkownikom. Obecny rząd nie korzysta z doświadczeń światowych, jeżeli chodzi o odnawialne źródła energii, które są coraz bardziej popularne, zmniejszając w ten sposób straty energii cieplnej. Poprawnie zaprojektowane układy solarne pozwalają w ciągu roku zaoszczędzić ok. 60% oleju opałowego lub gazu. Ponadto w okresie od kwietnia do października słońce może stanowić jedynie źródło podgrzewające wodę użytkową. Zainstalowanie na domku jednorodzinnym 8 m2 kolektorów pozwoliłoby na zmniejszenie emisji szkodliwych substancji powstających w wyniku spalania paliw stałych o około tonę rocznie.
W tej sytuacji stawiam następujące pytania:
1. Jakie są podejmowane faktyczne i prawne działania zapewniające Polsce bezpieczeństwo energetyczne?
2. Czy rząd zamierza nadal prywatyzować w obecnym kształcie energetykę i czy są przewidziane odstępstwa od prywatyzacji?
3. Czy nadal jest forsowany plan podziału branży energetycznej w ten sposób, że wszystko to, co najlepsze, ma trafić do prywatnego obrotu, a spółki sieciowe mają wpaść w tarapaty finansowe z braku pieniędzy na inwestycje?
4. Dlaczego rząd zdecydował się na sprzedaż pakietów większościowych inwestorom zagranicznym ˝Grupy G-8˝ zatrudniającej 8000 pracowników, osiągającej przychody 3,3 mld zł i dostarczającej energię do 2,5 mln domów? Czyżby negatywne doświadczenia dotyczące prywatyzacji PAK-u były rządowi obce?
5. Czy nadal rząd będzie sprzedawać za wszelką cenę źródła wytwarzania (elektrownie, przedsiębiorstwa elektroenergetyczne), a nie produkt finalny, np. energię elektryczną?
6. W jaki sposób obecny rząd wspiera bądź zamierza w niedalekiej przyszłości wspierać ekonomiczne przedsięwzięcia obywateli w zakresie budowy odnawialnych źródeł energii?
7. Jakie są doświadczenia z funkcjonowania rynku energią elektryczną?
8. Czy pan premier nie uważa, że totalna wyprzedaż strategicznych sektorów gospodarczych stanowi zdradę narodową ze wszystkimi konsekwencjami?
Z wyrazami szacunku
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 22 sierpnia 2002 r.