1. Celowość i sposób prywatyzacji Elektrociepłowni Kraków-Łęg (EKSA) budziły, przez kilka lat przed tą
1. Celowość i sposób prywatyzacji Elektrociepłowni Kraków-Łęg (EKSA) budziły, przez kilka lat przed tą decyzją i rejestracją spółki akcyjnej, wiele zastrzeżeń i sprzeciwów z strony załogi zakładu oraz ze strony samorządu miasta Krakowa. Wiele nieprawidłowości (i zapewne niezgodności z prawem) odnotowano w dokumentach ˝prywatyzacyjnych˝, a część znajduje się w rejestrze sądowym w Krakowie - nr rej. KRS 59146. Nie ma natomiast decyzji bądź orzeczeń sądowych dowodzących, że zastrzeżenia i sprzeciwy są słuszne lub bezzasadne w świetle obowiązującego prawa. Kto zatem miał to rozstrzygnąć, jeśli nie sąd, i kto miał powstrzymać kwestionowany bieg prywatyzacji, jeśli nie uczyniło tego Ministerstwo Skarbu Państwa?
Tymczasem jeden z przedstawicieli MSP podpisał u natariusza akt prywatyzacji, jednak z rejestru nie wynika, jakim sposobem nabył takie pełnomocnictwo. Oto pierwsza kwestia do wyjaśnienia, w której to sprawie wystosowuję niniejszą interpelację.
2. Równolegle z toczącymi się procedurami prywatyzacyjnymi gmina Kraków przez kilka lat dopominała się o własne udziały w prywatyzacji EKSA i, odpowiednio to uzasadniając, wnosiła stopniowo o coraz to mniejsze udziały: 51%, 30% lub - ostatecznie - chociaż o 25%. Wystosowano w tej sprawie wiele pism (i rezolucji Rady Miasta Krakowa) do wojewody i Ministerstwa Skarbu Państa, które były ignorowane, co pozwalało unikać adresatom konieczności uznania słuszności roszczeń gminy.
Dlaczego Ministerstwo Skarbu Państwa w procesie prywatyzacyjnym zignorowało uzasadnienia interesu gminy, której pozostawiono wyłącznie rolę usługodawcy rozdzielającego, rozliczającego i doprowadzającego energię cieplną do odbiorców?
3. W dokumentach rejestrowych można obecnie wyczytać, że 55% udziałów w spółce sprzedano konsorcjum firm francusko-holenderskich, nie da się natomiast ustalić, kto jest właścicielem pozostałych 45% akcji:
- na okaziciela bądź przepisanych na akcje imienne,
- uprzywilejowanych akcji, sprzedanych za 50% nominalnej wartości,
- udostępnionych osobom prominentnym w zakładzie, mieście, w kraju lub innym.
Dlatego też domagam się odpowiedzi na pytanie: Jaki jest rzeczywisty stan własności EKSA i jaka wysokość dywidend wypłacanych przez EKSA z tytułu posiadania wspomnianych 45% akcji?
4. Sygnalizowany wyżej wadliwy i naruszający prawo przebieg procesu prywatyzacyjnego budzi podejrzenie o niedopełnienie obowiązków służbowych przez jego wykonawców. Załoga zakładu i mieszkańcy Krakowa mają natomiast poczucie zawłaszczenia drogą samowładnego dyktatu majątku, o losie którego to oni powinni decydować.
Oczekuję od rządu RP odpowiedzi na powyższe pytania i wątpliwości. Ponadto wnoszę o przeprowadzenie kontroli Najwyższej Izby Kontroli w zakresie praworządności prywatyzacji EKSA, w tym o odpowiedź na pytanie: Które osoby są odpowiedzialne za wskazane uchybienia? W przypadku udowodnienia uchybień w procesie prywatyzacji wnoszę o przygotowanie procedur zmierzających do stosownej rewindykacji mienia SP Elektrociepłowni Kraków - Łęg na rzecz gminy Kraków.
Poseł Stanisław Papież
Kraków, dnia 27 sierpnia 2002 r.