Politycy i publicyści z dumą nazywają Polskę państwem prawa. Skoro tak jest i Polska

   Politycy i publicyści z dumą nazywają Polskę państwem prawa. Skoro tak jest i Polska ma być rzeczywiście państwem prawa, to pytam się pana ministra, dlaczego publikacje pana Cliffa Pineiro - autora dwóch książek wydanych w naszym kraju w 2000 r. i 2002 r. pod tytułem: ˝Po drugiej stronie lustracji˝ i ˝Trzeci akt dramatu˝ do dziś pozostają bez właściwej reakcji ze strony prokuratury? Przypomnijmy, pan Cliff Pineiro, dziś obywatel polski, wydał w 2000 r. książkę pod tytułem ˝Po drugiej stronie lustracji˝. Poświęcona ona była w znacznej części finansowym malwersacjom popełnionym przez polityków dawnego Porozumienia Centrum, które w początkach poprzedniej dekady współrządziło Polską.

   Z książki dowiadujemy się o szokujących, wysokich, nielegalnych w większości wpłatach na konto organizacji powiązanych z Porozumieniem Centrum i braćmi Kaczyńskimi kierującymi dziś partią, chyba na ironię zwaną ˝Prawo i Sprawiedliwość˝.

   Z kart ˝Po drugiej stronie lustracji˝ dowiadujemy się, jak to pan Cliff Pineiro przekazywał znaczne sumy, a to na ręce ówczesnego ministra w Kancelarii Prezydenta pana Jarosława Kaczyńskiego, a to na ręce pana Adama Glapińskiego, ówczesnego ministra w rządzie pana Jana Olszewskiego. Za pieniądze te, przekazywane przez pana Pineiro, ich ofiarodawcy chcieli pozyskać wpływy polityczne i finansowe w Polsce. Przy okazji dowiadujemy się, jak autor kupował panu ministrowi Glapińskiemu garnitury, buty, finansował budowę jego domu, a także ekspediował go na urlopy na Wyspy Kanaryjskie i do Szwajcarii. Postępowanie obu panów ministrów, jak i ich wymienionych z nazwiska kolegów, było przestępstwem.

   Niestety, w sprawie zachowania polityków opisanych w książce prokuratura do dziś nie wszczęła nawet postępowania, natomiast w czerwcu minionego roku aresztowany i osadzony w więzieniu został autor oskarżeń pan Cliff Pineiro. Miał on być rzekomo poszukiwany listem gończym, który, moim zdaniem, wcale nie miał spowodował jego aresztowania, lecz nakłonić go do opuszczenia kraju.

   Ta infamia była doprawdy dziwna, skoro się zważy, że autor w tym czasie publikował, udzielał wywiadów prasowych i radiowych. I wreszcie sam zgłosił się do prokuratury. Wszystko to miało miejsce w czasie sprawowania urzędu ministra sprawiedliwości i urzędu prokuratora generalnego przez pana Lecha Kaczyńskiego.

   Pan Cliff Pineiro przesiedział w więzieniu przeszło pół roku. W więzieniu pan Pineiro ciężko zachorował, popadł w depresję. Po opuszczeniu zakładu karnego - dodajmy bez procesu i prawie bez przesłuchań - pan Cliff Pineiro wydał nową książkę, w której opisał dokładnie swe przeżycia więzienne w okresie od czerwca 2001 r. do stycznia 2002 r. Książka ˝Trzeci akt dramatu˝ cieszy się poczytnością, była recenzowana w prasie i do dziś jest do nabycia w księgarniach warszawskich. Tak jak i poprzednio negatywnymi bohaterami publikacji pana Pineiro są bracia Kaczyńscy.

   Niestety, do dzisiaj książka nie wywołała zainteresowania prokuratury, mimo że są w niej postawione bardzo poważne zarzuty w stosunku do obu panów posłów. Autor dowodzi, dla mnie w sposób przekonujący, że w jego sprawie urzędujący minister w imię prywaty łamał prawo, w tym również prawa człowieka. Bo czymże, jak nie złamaniem praw człowieka, jest osadzenie w więzieniu adwersarza? Książki mówią o ewidentnych przestępstwach dowodzących, że nasze państwo toczy ciężka choroba.

   Chcę nadmienić, że autor pisze jawnie, nie pod pseudonimem, i publikuje w swej książce kserokopie poważnych wpłat bankowych dokonanych na konto instytucji, w których przez lata działali panowie Kaczyńscy.

   Uwzględniając powyższe, interpeluję pana ministra w następujących sprawach:

   1. Czy nie miało wówczas miejsca złamanie prawa, popełnione przez ministra celem obrony własnego interesu? Przestępstwo to, bo moim zdaniem możemy tu mówić o przestępstwie, popełnione zostało przed uzyskaniem przez pana Lecha Kaczyńskiego mandatu poselskiego.

   2. Jak to jest możliwe, że tak poważne zarzuty postawione wpływowym politykom publicznie w publikacjach książkowych, które ukazały się w nakładzie co najmniej kilkunastotysięcznym, są kompletnie pomijane przez prokuraturę i nie są ścigane?

   Poseł Andrzej Lepper

   Warszawa, dnia 11 września 2002 r.


901 Perfumy | odżywki | pozycjonowanie stron gdańsk | tanie bilety lotnicze | mleko-karmienie.com Digweed Love Parade gry mmo Dj Luna David Guetta biografia Test czy moje zaplecze ma moc Christopher Lawrence Techno Sety Trance Dave The Drummer