Szanowny Panie Ministrze! Sądom powszechnym zaczyna brakować pieniędzy na wypłaty wynagrodzeń dla ławników, biegłych
Szanowny Panie Ministrze! Sądom powszechnym zaczyna brakować pieniędzy na wypłaty wynagrodzeń dla ławników, biegłych i adwokatów broniących z urzędu. Dotacje budżetowe na te cele przekazane na początku roku okazały się niewystarczające. Pieniędzy starczyło tylko do końca pierwszego półrocza. Spraw niestety przybywa, a zaległości w wypłatach należnych wynagrodzeń narastają. Realia są takie, że praca ławników, biegłych i adwokatów staje się pracą społeczną. Adwokat nie może odmówić występowania w sprawie, w której jego udział jest obowiązkowy. Podobnie jest w przypadku biegłych, przepisy zarówno procedury karnej, jak i cywilnej nie przewidują możliwości odmowy wykonania opinii z powodu nieotrzymania wynagrodzenia. Zaległe wynagrodzenia wcześniej czy później muszą zostać wypłacone. Jednakże należy stwierdzić, że poważne opóźnienia w wypłatach są nieetyczne i godzą w powagę wymiaru sprawiedliwości.
Dodać należy, że tzw. urzędówki najczęściej brane są przez adwokatów, którzy prowadzą małe kancelarie i nie mają szans na prowadzenie poważnych i zapewniających duże wynagrodzenie spraw. Wielu adwokatów wspomaga swoje dochody takimi wynagrodzeniami, które są o wiele niższe od wynagrodzeń płaconych przez prywatnych klientów. W krajach Europy Zachodniej istnieje tendencja do zrównywania poziomu wynagrodzeń za sprawy prowadzone z urzędu z wynagrodzeniami płaconymi za prywatne zlecenia, zgodnie z zasadą, że za równą pracę przysługuje równa płaca. Praktyka pokazuje, że w Polsce dominuje tendencja przeciwna, tzn. wynagrodzenia nie są w ogóle wypłacane.
W związku z powyższym zwracam się do pana ministra z pytaniem: w jaki sposób resort zamierza rozwiązać te problemy, kiedy zostaną przekazane pieniądze na wypłatę zaległych wynagrodzeń i kiedy dotacje osiągną taki poziom, aby wypłaty były dokonywane na bieżąco, bez opóźnień?
Z wyrazami szacunku
Poseł Krzysztof Rutkowski
Łódź, dnia 23 września 2002 r.