Panie Premierze! Upłynął rok sprawowania władzy przez rząd koalicyjny i funkcjonującego w tym rządzie
Panie Premierze! Upłynął rok sprawowania władzy przez rząd koalicyjny i funkcjonującego w tym rządzie ministra spraw zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza. Mieliśmy na starcie prac rządu i MSZ pod nowym kierownictwem prawo oczekiwań klarownych zasad funkcjonowania centrali i placówek dyplomatycznych. W tych oczekiwaniach mieściły się także niezbędne, zdaniem wielu znawców problematyki, korekty personalne, w niektórych bardzo konkretnych przypadkach. Te przypadki sygnalizowano we wcześniejszych interpelacjach, w wypowiedziach na posiedzeniach sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i w mediach, lecz stosownej reakcji MSZ nie było.
W związku z powyższym pragnę zapytać, czy polscy podatnicy muszą ponosić ciężary na rzecz:
- dyplomatów polskich, którzy w swojej misji dyplomatycznej nie chcą uwzględniać obowiązku opieki i życzliwości dla Polaków zamieszkałych w kraju ich urzędowania, wchodząc w konflikty z polskimi organizacjami, z ironią i pogardą odnosząc się do ich narodowch aspiracji - przykładem Lwów,
- tych wysokich urzędników MSZ, którzy spowodowali chaos organizacyjny w centrali i narazili państwo polskie na wysokie straty materialne, a ˝w nagrodę˝ wyjechali na intratne placówki dyplomatyczne,
- pomysłodawców i wykonawców nieudolnej i kosztownej ˝reformy˝ MSZ (utworzenie ok. 100 stanowisk dyrektorskich i 2-3-osobowych departamentów) oraz chybionych transakcji (np. zakup dla potrzeb KG RP budynku w Monachium wbrew opinii specjalistów budowlanych i prawników) - nietrudno ich ustalić, pełnią obecnie wysokie funkcje dyplomatyczne za granicą,
- ambasadora RP, którego jeszcze niedawna działalność inwestycyjna w MSZ jest przedmiotem dochodzenia prokuratorskiego,
- dyplomatów, których w ostatnich tygodniach sprawowania władzy przez poprzednią ekipę wysyłano gromadnie na placówki, przyznając niezasadnie najwyższe grupy uposażenia i stanowisk, których w strukturach ambasad RP poprzednio nie było,
- urzędników ambasad, konsulatów i instytutów polskich, którzy awans zawdzięczają układom stricte koteryjnym i towarzyskim, a obecnie są na ogół bezczynni w miejscach swojej dyplomatycznej - z łaski swych mocodawców - przygody,
- urzędników polskich placówek zagranicznych, którzy, nie chcąc realizować polityki obecnego układu rządzącego, dystansują się od jego poczynań?
Poseł Tadeusz Samborski
Warszawa, dnia 26 września 2002 r.