Szanowny Panie Ministrze! Przez ponad 40 lat, to jest od 1956 r., honorowe krwiodawstwo
Szanowny Panie Ministrze! Przez ponad 40 lat, to jest od 1956 r., honorowe krwiodawstwo w kraju było jednym z najważniejszych działań na rzecz drugiego człowieka. Było doceniane przez władze centralne i lokalne, ponieważ każdy zdawał sobie sprawę, że krew jest najważniejszym i najlepszym lekiem, którego nie da się zastąpić żadnymi środkami chemicznymi. Od 1997 r. od momentu wprowadzenia w życie ustawy o krwiolecznictwie w Rzeczypospolitej Polskiej honorowe krwiodawstwo zaczęło podupadać i gwałtownie się zmniejszać. Ustawa stanowi o dystrybucji krwi, o jej reglamentacji, zagospodarowaniu, a także o jej przetwarzaniu i produkcji leków. Nic natomiast nie mówi o źródłach jej pozyskiwania. W ten sposób odebrano honorowym dawcom krwi to, co się im słusznie należało. Jeszcze niedawno, kiedy honorowych dawców krwi było ok. 1,5 mln, szpitale i chirurdzy nie musieli się bać, że zabraknie krwi, że trzeba odwołać operację, krwi nigdy nie brakowało dla potrzebujących pacjentów. Teraz coraz częściej słyszy się, że trzeba odwołać operację, bo nie ma krwi.
Interpelując w ww. sprawie, proszę o udzielenie odpowiedzi na pytania:
1. Czy Ministerstwo Zdrowia posiada informacje, jakie jest zapotrzebowanie na krew w Polsce?
2. Czy Ministerstwo Zdrowia posiada plan dotyczący zwiększenia udziału oddawania przez honorowych dawców krwi?
3. Ile krwi sprowadza się do Polski z zagranicy i jaki jest koszt?
Z poważaniem
Poseł Andrzej Lepper
Warszawa, dnia 16 grudnia 2002 r.