Od kilku miesięcy występuje w Polsce blokada procesu rejestracji środków ochrony roślin. Z przedstawionych
Od kilku miesięcy występuje w Polsce blokada procesu rejestracji środków ochrony roślin. Z przedstawionych mi informacji wynika, że w III kwartale bieżącego roku wydano ok. 20 decyzji odnośnie do wniosków złożonych jeszcze w 2001 r., natomiast od września liczba ta praktycznie się nie zmieniła. Nowe uregulowania nałożyły obowiązek dokonania przeklasyfikowania wszystkich środków ochrony roślin do lipca 2003 r. Do chwili obecnej ministerstwo wydało zaledwie kilkanaście decyzji, datowanych na listopad bieżącego roku. Opóźnienia w tym zakresie tworzą kolejny bałagan organizacyjny, gdyż proces produkcji środków ochrony roślin na zaopatrzenie wiosenne odbywa się w miesiącach jesienno-zimowych, więc wprowadzanie zmian związanych z reklasyfikacją do etykiet-instrukcji stosowania w chwili obecnej będzie w wielu przypadkach praktycznie niemożliwe. Ten problem już wcześniej sygnalizowało ministerstwu Stowarzyszenie Producentów Środków Ochrony Roślin. Niestety bez skutku. Stowarzyszenie zarzuca ministerstwu nagminne łamanie Kodeksu postępowania administracyjnego. Podstawowe zarzuty dotyczą nieprzestrzegania terminów rozpatrywania wniosków zgodnych z K.p.a., biurokratyzowania procesu rejestracji, braku prostoty postępowania, np. kilkakrotnego przedstawiania nowych wymagań dotyczących uzupełnienia tego samego wniosku, oraz praktyki stosowania prawa wstecz. Wnioski złożone jeszcze w 2001 r. ciągle czekają na rozpatrzenie i decyzje. Ministerstwo wie, jak duża jest ich ilość, gdyż taką informację otrzymało z Instytutu Ochrony Roślin. Żadne działania w tej materii nie zostały jednak podjęte.
Zgodnie z art. 4 ustawy o zmianie ustawy o ochronie roślin uprawnych ˝Do spraw wszczętych przed dniem wejścia w życie ustawy, a nie zakończonych do tego dnia decyzją ostateczną, stosuje się przepisy dotychczasowe˝, gdy tymczasem producentom stawiane są nowe wymagania. Co więcej - podejmowane są próby dokonywania zmian zaleceń stosowania produktu zarejestrowanego w okresie obowiązywania ustawy o ochronie roślin z 12 lipca 1995 r. lub wcześniej, zgodnie z dawniej obowiązującym prawem i przepisami wykonawczymi, mimo iż nie występują przesłanki praktyczne lub toksykologiczne, które mogłyby uzasadniać takie działanie. Zdaniem producentów minister rolnictwa, podpisując świadectwa rejestracji i zezwalające na definiowane wówczas użycie produktu, usankcjonował prawnie określone zalecenia, a więc urzędnik nie powinien ich zmieniać bez powodu, czyli udokumentowanych przesłanek merytorycznych, zgłoszonych przez odpowiednie jednostki.
Wnioskodawcy, wyrażający swoje niezadowolenie z przeciągającego się postępowania, wielokrotnie byli informowani, że opóźnienia i błędy w realizacji procesu rejestracji środków ochrony roślin są wynikiem złej pracy Instytutu Ochrony Roślin.
Nie wydaje mi się właściwe, że pracownik ministerstwa nadzorującego pracę danej jednostki próbuje dystansować się i zdjąć z siebie odpowiedzialność, szczególnie gdy jednostka ta została wyznaczona przez ministra rolnictwa do określonych zadań i to właśnie minister rolnictwa jest odpowiedzialny za sprawne funkcjonowanie procesu rejestracji na wszystkich poziomach. Ponadto członkowie Stowarzyszenia Producentów Środków Ochrony Roślin sformułowali zarzut arogancji urzędniczej, która nie powinna mieć miejsca, gdyż zadaniem urzędników jest pogłębianie zaufania obywateli do organów państwa. Niejednakowe traktowanie klientów, np. żądanie różnych danych od różnych producentów dla identycznych środków, nagminne kwestionowanie przez urzędników opinii merytorycznych wydanych przez jednostki upoważnione przez ministra rolnictwa, w tym podważanie opinii ekspertów, niedotrzymywanie terminów spotkań, które mimo wielu prób nie dochodzą do skutku - to tylko część przedstawionych zarzutów. Bardzo proszę pana ministra o podjęcie stosownych działań, które przywrócą normalne funkcjonowanie urzędu w omawianym zakresie, tak aby rolnictwo nie odczuwało powstałych już zaniedbań.
Pytanie brzmi: Jakie kroki poczyni rząd celem rozwiązania zaistniałej blokady?
Poseł Leszek Korzeniowski
Warszawa, dnia 15 grudnia 2002 r.