Panie Premierze! Obserwuję kampanię reklamową Unii Europejskiej w naszych mediach i stwierdzam, że wysiłki
Panie Premierze! Obserwuję kampanię reklamową Unii Europejskiej w naszych mediach i stwierdzam, że wysiłki idą tylko w jednym kierunku: pokazać Unię Europejską jako kraj mlekiem i miodem płynący. Dlaczego nic się nie mówi o istniejących zagrożeniach?
Proszę o dokładne wyliczenie, ile np. moje gospodarstwo dostanie pomocy po wstąpieniu do Unii Europejskiej (156 ha przeliczeniowych 46 ha) i co w zamian jako rolnik muszę w tym gospodarstwie zrobić? Takie i inne wyliczenia są bardziej przekonywujące niż opowieści historyka pana Wołoszańskiego.
Martwi was, rządzących, sprawa frekwencji w referendum. Wiem, że najlepiej dla was by było, abyście mogli przy pomocy swojej większości parlamentarnej o tym zadecydować. Zmartwienie wasze polega na tym, że a nuż naród nie będzie chciał tych unijnych miodów kosztować.
Aby obydwie strony były zadowolone, to znaczy zwolennicy i przeciwnicy Unii Europejskiej, należy dać im równe szanse. Do tej pory tylko zwolennicy mogą w mediach piać na chwałę Unii Europejskiej.
Proponuję w celu uatrakcyjnienia referendum wyemitować banknot o nominale 1 zł i wręczyć go każdemu uczestnikowi, tzw. złoty referendalny. Wydatek jest nieduży, a zachęta wielka, biorąc pod uwagę wartość historyczną takiego banknotu. Można to sfinansować z pieniędzy przeznaczonych na reklamę Unii Europejskiej.
Panie Premierze! Czy nie warto każdemu obywatelowi zrobić prezent z okazji referendum?
Poseł Alfred Budner
Warszawa, dnia 24 stycznia 2003 r.