Tragiczny i głośny wypadek, który wydarzył się nad Czarnym Stawem w Tatrach w ubiegłym
Tragiczny i głośny wypadek, który wydarzył się nad Czarnym Stawem w Tatrach w ubiegłym miesiącu, kiedy to kilkoro uczniów w czasie wycieczki poniosło śmierć, okrył wszystkich nas, jak sądzę, głębokim smutkiem. Pani minister Łybacka wyraziła swój żal i współczucie rodzinom zmarłych w liście z 29 stycznia br., zamieszczonym na stronie internetowej Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu. W liście tym stwierdziła, że ˝... komuś zabrakło wiedzy o górach, odpowiedzialności i wyobraźni˝. Jest to stwierdzenie słuszne - istotnie, w przypadkach gdy lekceważy się oczywiste i łatwe do przewidzenia niebezpieczeństwo, ostateczną winę i odpowiedzialność ponosi konkretny człowiek. Jednakże zadaniem osób, które z racji piastowanego stanowiska mają wpływ na treść prawa regulującego zasady organizacji szkolnych imprez turystycznych i wypoczynkowych, jest dołożenie wszelkich starań, by w optymalny sposób zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom takich imprez. Równie ważnym zadaniem jest rzetelny nadzór nad wykonywaniem przez organizatorów takich imprez ciążących na nich powinności. Tylko wówczas można z czystym sumieniem orzec, że ewentualnie zaistniała tragedia jest wyłącznie skutkiem błędu lub niefrasobliwości opiekuna grupy młodocianych turystów. Mając powyższe na uwadze, zwracamy się do pani minister Łybackiej z zapytaniem, czy jej zdaniem obowiązujące prawo w wystarczający sposób chroni bezpieczeństwo dzieci i młodzieży szkolnej, uczestniczącej w zajęciach i imprezach organizowanych przez szkołę poza jej terenem. Obecnie materię tę normuje rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 maja 1997 r. w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających sporty wodne (DzU z 1997 r. nr 57, poz. 358, z późn. zm.) oraz rozporządzenie ministra edukacji narodowej z dnia 17 sierpnia 1992 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny w szkołach i placówkach publicznych (DzU z 1992 r. nr 65, poz. 331). § 28 ust. 3 tego ostatniego rozporządzenia zabrania prowadzenia wycieczek z młodzieżą podczas burzy, śnieżycy i gołoledzi. Czy zdaniem pani minister przepis ten nie powinien zostać przeredagowany tak, by obejmował też inne zjawiska, niebezpieczne dla życia lub zdrowia uczestników wycieczki, takie jak np. niebezpieczeństwo zejścia lawiny? § 3 ust. 1 załącznika nr 3 do wspomnianego rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających sporty wodne zastrzega, że wycieczki piesze lub narciarskie na terenach górskich, leżących na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody oraz leżących powyżej 1000 m n.p.m. mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni. Wykonują więc oni za określoną opłatą usługę na rzecz organizatorów wycieczki, czyli na rzecz szkoły. Brak tu zastrzeżenia, że w razie różnicy zdań między przewodnikiem a organizatorem wycieczki co do planowanej trasy i czasu wycieczki, spowodowanej warunkami atmosferycznymi, umotywowana i pisemna decyzja przewodnika jest dla organizatora wiążąca. Inną kwestią jest nadzór nad środkami transportu, z których korzystają uczestnicy szkolnej imprezy. W praktyce sprawa dotyczy wynajmowanych autokarów. Kwestię tę normują przepisy dotyczące przewozu osób. Zmiana tych przepisów jest poza kompetencją ministra edukacji narodowej i sportu. Czy nie nie wydaje się słuszne wprowadzenie w rozporządzeniach traktujących o bezpieczeństwie uczniów wyraźnego odniesienia do odpowiednich aktów prawnych, traktujących o dopuszczeniu środka transportu do eksploatacji? Na koniec pragniemy podać pani minister pod rozwagę końcowy wniosek: Czy nie jest wskazane dokonanie przeglądu wszystkich przepisów prawa mogących mieć wpływ na bezpieczeństwo uczestników szkolnych imprez turystycznych i wypoczynkowych, a następnie opracowanie rządowego projektu ustawy o turystyce szkolnej, kompleksowo regulującej ten temat? Jeżeli, co naszym zdaniem niedopuszczalne, choć niestety możliwe, rząd uzna dokonanie w tej materii pożądanych zmian za nieistotne, wspomniany projekt ustawy należy opracować i złożyć do laski marszałkowskiej w drodze inicjatywy poselskiej lub obywatelskiej.
Z poważaniem
Posłanki Ewa Kopacz
i Krystyna Szumilas
Warszawa, dnia 11 lutego 2003 r.