Szanowny Panie Premierze! Realizacja trwającej od dwóch lat reformy systemu opieki nad dziećmi pozbawionymi
Szanowny Panie Premierze! Realizacja trwającej od dwóch lat reformy systemu opieki nad dziećmi pozbawionymi opieki rodziców jest zagrożona. Nie zmalała znacząco liczba dzieci w placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Nie udziela się wszelkiej możliwej pomocy rodzinie, do czego obligują przepisy ustawy o pomocy społecznej. Nie ma na to pieniędzy, chociaż są na utrzymanie dzieci w zamkniętych zakładach, co kosztuje 2-2,5 tys. zł miesięcznie. Wychowankowie przetrzymywani w nich latami wracają do swoich - bywa, że jeszcze bardziej zdemoralizowanych niż wcześniej - środowisk. Nie ma rzeczywistego priorytetu dla opieki rodzinopodobnej (adopcje, rodziny zastępcze, pogotowia rodzinne, rodzinne domy dziecka). Nie przekształca się części placówek opieki zamkniętej w otwarte, środowiskowe, oferujące opiekę doraźną dzienną. Powraca się do starych utartych schematów wychowania instytucjonalnego, co generuje koszty społeczne i niweczy znaczne nakłady ekonomiczne.
Wobec powyższego pytam pana premiera:
1. Co rząd zamierza zrobić, aby udzielać polskim rodzinom wszelkiej możliwej pomocy, do czego obligują przepisy ustawy o pomocy społecznej?
2. Dlaczego nie przekształca się części placówek opieki zamkniętej w otwarte, środowiskowe, oferujące dzienną opiekę doraźną?
3. Dlaczego powraca się do starych utartych schematów wychowania instytucjonalnego, co generuje koszty społeczne i niweczy znaczne nakłady ekonomiczne?
Z poważaniem
Poseł Anna Sobecka
Toruń, dnia 21 lutego 2003 r.