Szanowny Panie Ministrze! W listopadzie ub.r. w zielonogórkim oddziale ZUS została skontrolowana przez specjalistów
Szanowny Panie Ministrze! W listopadzie ub.r. w zielonogórkim oddziale ZUS została skontrolowana przez specjalistów z Warszawy dokumentacja rentowa. Po przeprowadzeniu kontroli, specjaliści zabrali do Warszawy - w celu dokładniejszego przeanalizowania - kilkanaście teczek dokumentacji osób, którym renta została w listopadzie ub.r. przyznana. Po kilku tygodniach dokumenty odesłano z Warszawy do Zielonej Góry z wytycznymi, co należy w nich uzupełnić. Po uzupełnieniu zostały one ponownie przesłane do centrali ZUS. W rezultacie krążenie dokumentacji pomiędzy Zieloną Górą a Warszawą spowodowało, iż od miesięcy kilkunastu rencistów, którym przyznano prawo do pobierania renty, czeka na wypłatę swojego świadczenia. Zrozumiałe jest dążenie do rzetelnego, zgodnie z literą prawa, wypełniania swoich obowiązków, nie może się to jednak odbywać kosztem obywatela. W każdym takim działaniu niezbędna jest również zwykła ludzka wrażliwość.
Osoby, których sprawę poruszam na łamach tej interpelacji, pozostały bez środków do życia. Z jednej strony argumentacja urzędników dotycząca przepisowego obiegu dokumentacji jest słuszna, co jednak ze społecznym, w tym wypadku już dramatycznym, wymiarem tej sprawy?
Szanowny Panie Ministrze! W związku z poruszonym tematem zwracam się zapytaniem: Jakie zamierza minister podjąć kroki w kwestii usprawnienia procedury obiegu dokumentacji i kontroli stosownej dokumentacji pomiędzy oddziałami a centralą ZUS w taki sposób, aby w przyszłości zapobiec podobnym opisywanym na łamach tej interpelacji sytuacjom?
Z poważaniem
Poseł Alfred Owoc
Zielona Góra, dnia 17 lutego 2003 r.