W roku 2002 Bank Gospodarki Żywnościowej zanotował stratę ponad 264 mln zł. W ocenie
W roku 2002 Bank Gospodarki Żywnościowej zanotował stratę ponad 264 mln zł. W ocenie banku ten wynik wiąże się z utworzeniem dużych rezerw na odroczony podatek dochodowy od przychodów z obligacji restrukturyzacyjnych, którymi został wcześniej dokapitalizowany przez skarb państwa.
Ten zły wynik finansowy związany po części z ogólną sytuacją rynku bankowego w Polsce powoduje, że pojawiają się pomysły sprzedaży tego banku. Bank ten jeszcze w znaczącej części, ponad 70%, należy do skarbu państwa. Jednakże wiadomo jest, że pracują w nim już doradcy prywatyzacyjni. Z czym kojarzy się dla gospodarki polskiej prywatyzacja banków, to powszechnie wiadomo. Wyprzedaż 80% polskich banków i obecna zapaść w sektorze finansowym są potwierdzeniem, że bezwzględnie należy ratować resztki tego, co jest polskie, w sektorze bankowym. Tą resztką są polskie banki spółdzielcze i BGŻ?
Wobec przedstawionych okoliczności stawiam następujące pytania:
1. Czy i ewentualnie w jaki sposób skarb państwa zamierza zagwarantować swój dominujący udział w tym banku?
2. Czemu służą obecne działania przedprywatyzacyjne EBOiR w BGŻ i jaką rolę w tym procesie pełni Jan Krzysztof Bielecki?
Z poważaniem
Poseł Zdzisław Jankowski
Warszawa, dnia 10 marca 2003 r.