Szanowny Panie Premierze! Prokuratura warszawska od 4 września 2002 r. prowadzi dochodzenie w sprawie
Szanowny Panie Premierze! Prokuratura warszawska od 4 września 2002 r. prowadzi dochodzenie w sprawie euroobligacji wyemitowanych pod koniec 2001 r. przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. PGNiG wyemitowało pięcioletnie euroobligacje o wartości 800 mln euro w październiku 2001 r. Sprzedażą, reasekuracją i hedgingiem zajmował się ABN Amro Bank NV. Dochodzenie obejmuje szczegóły transakcji swapowej pomiędzy PGNiG a ABN Amro, zabezpieczającej spółkę przed ryzykiem kursowym (tzw. hedging). Jest to do dnia dzisiejszego jedna z kilkuset ˝typowych˝ afer gospodarczych leżących w zainteresowaniu prokuratury.
W trudnej sytuacji budżetu państwa zapobieganie podobnym procederom na przyszłość ma znaczenie fundamentalne. W tej jednej tylko ˝typowej˝ aferze gospodarczej straty budżetu państwa sięgają na dzień dzisiejszy kilkuset milionów złotych. W celu w miarę precyzyjnego przedstawienia charakteru przestępstwa wyprowadzania kapitałów ze spółek z udziałem skarbu państwa przedstawię chronologicznie podstawowe fakty. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo nie zapłaciło podatku dochodowego od przekazywanego majątku spółkom, które firma wydzieliła w ramach restrukturyzacji. Rząd zgodził się na to, wprowadzając zmianę do programu restrukturyzacji PGNiG. Umożliwiła ona ministrowi finansów wydanie rozporządzenia o zaniechaniu poboru podatku. Firma wydzieliła cztery spółki dystrybucyjne i jedną poszukiwawczo-wydobywczą. PGNiG, przekazując im aktywa, w zamian objęła akcje. Dotychczas firma była zwolniona z podatku od tego majątku, ale ponieważ przeniosła je na spółki przed upływem 5 lat od dnia nabycia, zwolnienie podatkowe zostałoby cofnięte. Chodzi o majątek wartości prawie miliarda złotych, od którego PGNiG musiałby zapłacić prawie 109 mln zł podatku. Żeby tak się nie stało, minister finansów wydał rozporządzenie o zaniechaniu poboru podatku. Spółka poszukiwawczo-wydobywcza otrzymała 18,9% aktywów PGNiG, natomiast cztery spółki dystrybucyjne - łącznie około 47% majątku. Choć firma jest monopolistą na krajowym rynku, to ma problemy finansowe i długi.
W 2000 r. PGNiG przyniósł straty w wysokości ponad 400 mln zł. W 2001 r. sposobem na poprawę kondycji finansowej miała być emisja euroobligacji. Początkowo spółka planowała, że będzie ona miała wartość 500 mln euro. W końcowym efekcie zdecydowano się na emisję obligacji w wysokości 800 mln euro. Wpływy z obligacji spółka przeznaczyła na refinansowanie zobowiązań krótkoterminowych, zamieniwszy je na zobowiązania długoterminowe. PGNiG otrzymał pozytywne ratingi dla emisji, przyznane przez agencję Moodys i Standard&Poors ze względu na strategiczne znaczenie PGNiG dla polskiej gospodarki i szanse rozwoju. Nieznane są motywacje podjęcia decyzji przez zarząd PGNiG tak wysokiej różnicy poziomu emisji obligacji między planowaną a faktyczną, wynoszącej 300 mln euro. Trudne do zrozumienia są również motywacje zarządu PGNiG, dla której nie ogłoszono przetargu na finansową obsługę emisji euroobligacji, nie poszukiwano alternatywnej wyceny emisji w innych bankach inwestycyjnych. W wyniku tych działań roczna stopa procentowa obsługi obligacji znacznie przekracza dopuszczalną i wynosi 6,75%.
Działania zarządu PGNiG były wyjątkowo niekorzystne wobec wyceny i warunków transakcji asekuracyjnej, powiązanej z euroobligacjami i naraziły firmę na stratę szacowaną na około 238 mln zł. Beneficjentem emisji euroobligacji jest ABN Amro Bank NV, który zawyżając cenę transakcji, w sposób oceniany jako przestępczy przejął wymienioną kwotę. W skład członków zarządu PGNiG wchodzili wraz z byłym prezesem firmy Andrzejem Lipką zastępca prezesa Jan Anysz, Mirosław Grelik, Zbigniew Tatys i Piotr Woźniak. Pan Mirosław Grelik, ówczesny dyrektor finansowy PGNiG, odpowiedzialny był za negocjacje w sprawie asekuracji emisji euroobligacji z ABN Amro. Zastępcą dyrektora finansowego w PGNiG Mirosława Grelika był Wojciech Szelągowski. Jest to kluczowa postać w negocjacjach z ABN Amro. Wojciech Szelągowski został zatrudniony w PGNiG w styczniu 2001 r. Częściowym wytłumaczeniem sposobu przeprowadzenia transakcji między PGNiG a ABN Amro i uzyskania tak niekorzystnych warunków może być fakt, iż jeden z głównych architektów tej transakcji Wojciech Szelągowski był wieloletnim pracownikiem ABN Amro. Wojciech Szelągowski został zatrudniony prosto z ABN Amro, rozpoczął pracę w PGNiG 1 lutego 2001 r., tuż przed podjęciem decyzji o emisji euroobligacji. Pracownikiem ABN Amro był w latach 1995-2001. Uwaga Prokuratury Okręgowej w Warszawie skupia się na byłym zarządzie PGNiG, jednak postępowanie toczy się w sprawie, a zarzuty nie zostały do dnia dzisiejszego spersonalizowane. Takie postępowanie prokuratury, choć w tego typu sprawach typowe, może narazić kolejne spółki skarbu państwa na straty.
Zarząd Telekomunikacji Polskiej SA (TP SA) poinformował, że w dniu 3 lutego 2003 r. TP SA zawarła transakcję, w wyniku której TP SA nabyła 165 sztuk obligacji imiennych PTK Centertel po cenie emisyjnej, w wysokości 668 200 zł za jedną obligację. Wartość nominalna jednej obligacji wynosi 1 000 000 zł. Łączna cena emisyjna obligacji wyemitowanych przez PTK Centertel i objętych przez TP SA wynosi 110 253 000 zł. Dniem wykupu obligacji jest 30 czerwca 2008 r. Obligacje nie będą oprocentowane. Obligacje są niezbywalne, co oznacza, że obrót tymi obligacjami na rynku wtórnym jest całkowicie wyłączony.
PTK Centertel przynosi straty, choć znacznie mniejsze niż w poprzednich latach, kiedy to sięgały one 600 mln zł rocznie. Zysk netto całej grupy kapitałowej spadł z 1,145 mld zł w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2001 r. do 692 mln zł w 2002 r. Międzynarodowa agencja ratingowa Moodys podała, że umieściła rating TP SA na negatywnej liście obserwacyjnej i nie wyklucza obniżenia oceny spółki. Wobec niekorzystnych tendencji utrzymujących się na rynku telefonii komórkowej i niekorzystnych prognoz na przyszłość może się okazać, iż wykup obligacji wyemitowanych przez Centertel nie zostanie w pełni zrealizowany. Na jakie straty narazić może to TP SA, spółkę ze znacznym udziałem skarbu państwa, pokaże zapewne niedaleka przyszłość. Osobą odpowiedzialną za przeprowadzenie tej transakcji jest dyrektor pionu finansów Grupy Kapitałowej Departamentu Rynków Kapitałowych i Finansowania Grupy Kapitałowej Wojciech Szelągowski. Osobą promującą pana Wojciecha Szelągowskiego w TP SA jest członek zarządu ds. finansów pan Roger de Bazelaire, powołany na to stanowisko w czerwcu 2002 r. Dziwnym zbiegiem okoliczności pan Roger de Bazelaire wcześniej pracował w Drezdner Bank, który to bank słynął z wielu różnych transakcji zawieranych wspólnie z ABN Amro Bank, w którym był zatrudniony pan Wojciech Szelągowski. Zastanawiający może być fakt, iż prasa krajowa od wielu miesięcy zachowuje milczenie na ten temat, mimo ukazania się stosownych artykułów w prasie zagranicznej, a rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie nie informuje o postępach prowadzonego śledztwa.
W związku z powyższym zwracam się do pana premiera z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
- dlaczego to osoba współodpowiedzialna za wielosetmilionowe straty w PGNiG tak szybko znalazła zatrudnienie w kolejnej spółce z udziałem skarbu państwa?
- dlaczego kandydatura Wojciecha Szelągowskiego na kluczowe przecież stanowisko w spółce nie została oprotestowana przez przedstawiciela skarbu państwa w radzie nadzorczej?
- dlaczego Ministerstwo Skarbu Państwa aprobuje powoływanie do zarządów spółek z udziałem skarbu państwa osoby stosownie niezweryfikowane i w jednoznaczny sposób kojarzone z dużymi aferami finansowymi?
Poseł Andrzej Lepper
Warszawa, dnia 17 marca 2003 r.