Szanowny Panie Ministrze! Jest w Warszawie mogiła, w której, jak informuje umieszczona na niej
Szanowny Panie Ministrze! Jest w Warszawie mogiła, w której, jak informuje umieszczona na niej tablica, znajdują się prochy 50 tys. Polaków, a na której nie ma krzyża. Tradycją polskiej kultury i polskiego dziedzictwa narodowego jest umieszczanie krzyży na mogiłach. Wokół nich spotykają się w modlitewnej zadumie krewni, znajomi, ci, którzy z tego czy innego powodu pamiętają o zmarłych. Dziś na tej mogile nie ma żadnego symbolu religijnego, chodzą po niej spacerowicze, jeżdżą po niej dzieci na sankach.
Chodzi mi o tzw. pomnik ˝Polegli-Niepokonani˝ przy Cmentarzu Powstańców Warszawy. Kiedyś był tam krzyż - duży, widoczny z daleka, ściągający uwagę. Stał on tam w latach 1946 do 1973. Potem w imię laicyzacji mogiły postawiono tam pomnik rycerza, leżącego, bez nóg, bez miecza, poległego-niepokonanego. Ofiary niemieckiego bestialstwa zostały pozbawione symbolu swej wiary, krzyża. Protesty bliskich i środowisk kombatanckich spowodowały, że po 1990 r. do pomnika dodano ni w pięć, ni w dziesięć kilka maleńkich krzyży. Wkrótce uległy one totalnej dewastacji i stoją jako kompromitujące pamięć zmarłych kikutki. Nie tylko zamysł artystyczny autora pomnika prof. Gustawa Zemły został przez ten dodatek zepsuty, ale i pragnienie bliskich, by na mogile przywrócono krzyż, nie zostało spełnione.
Zwracam się do pana, panie ministrze, by zatroszczył się pan o przywrócenie krzyża tej mogile oraz o spowodowanie, by odpowiednie opłotowanie uchroniło samą mogiłę przed deptaniem.
Zapytuję, jakie są możliwości ochrony pomnika ˝Polegli-Niepokonani˝?
Z poważaniem
Poseł Maciej Giertych
Warszawa, dnia 28 marca 2003 r.