Szanowny Panie Premierze! Wśród około 10 mln emerytów i rencistów znakomitą większość stanowią osoby
Szanowny Panie Premierze! Wśród około 10 mln emerytów i rencistów znakomitą większość stanowią osoby pobierające niskie renty i emerytury. Malejąca inflacja, niskie ceny i sposób waloryzacji rent i emerytur powodują, że osoby te otrzymują podwyżki po kilka lub kilkanaście złotych jeden raz w roku. Podczas wielu moich spotkań emeryci i renciści zwracają uwagę na następujące fakty:
- trudno żyć w rodzinie emeryta za kilkaset złotych, w wielu sytuacjach trzeba jeszcze utrzymywać bezrobotnego syna lub wnuka,
- nie ma rozwiązań likwidujących zaniedbania z okresu tzw. starego portfela, co powoduje wzrost liczby osób otrzymujących niskie świadczenia,
- emeryci o bardzo wysokich dochodach objęci są taką samą formą waloryzacji, jak osoby najuboższe,
- ponad 100 tys. osób w rodzinach o bardzo wysokich dochodach pobiera świadczenia rentowe, co kosztuje budżet państwa ok. 1 mld zł rocznie, a środki te mogłyby posłużyć na rozwiązanie wielu problemów biednych ludzi,
- za mało rząd przeznacza środków na staże, roboty interwencyjne, przekwalifikowanie dla młodych ludzi z rodzin wielodzietnych o niskich dochodach.
Biorąc pod uwagę przygotowywane przez rząd propozycje reformy finansów publicznych oraz ułatwienia w gospodarce pozwalające na zwiększenie finansowania polityki państwa wobec najbiedniejszych, uprzejmie proszę o odpowiedź na następujące pytanie:
1. Jakie będą obowiązywać w najbliższym czasie rozwiązania prawne i finansowe chroniące osoby najuboższe?
2. Czy przewiduje się wzrost najniższych emerytur i rent?
3. Czy reforma finansów, w której przewiduje się likwidację ulg, nie spowoduje pogorszenia sytuacji materialnej osób biednych?
4. Jakie konkretne działania należy przewidywać w polityce gospodarczej i zmniejszania bezrobocia do końca kadencji rządu i parlamentu?
Z poważaniem
Poseł Władysław Stępień
Warszawa, dnia 9 kwietnia 2003 r.