Szanowna Pani Minister! Zajęcia edukacyjne ˝Wychowanie do życia w rodzinie˝, zgodnie z obowiązującym prawem
Szanowna Pani Minister! Zajęcia edukacyjne ˝Wychowanie do życia w rodzinie˝, zgodnie z obowiązującym prawem oświatowym, poprzez realizację treści programowych stanowią spójną całość z działaniami wychowawczymi i profilaktycznymi szkoły, a w szczególności:
1) wspierają wychowawczą rolę rodziny,
2) promują integralne ujęcie ludzkiej seksualności,
3) kształtują postawy prorodzinne i prospołeczne
(rozporządzenie ministra edukacji nardowej i sportu z dnia 26 lutego 2002 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół - DzU nr 51, poz. 458).
Nauczyciele, wdrażając treści programowe, realizują profilaktykę zdrowotną, w tym HIV/AIDS, społeczną, m.in. doskonalenie umiejętności komunikacji interpersonalnej, a także wspierają wychowanie dzieci i młodzieży, mobilizując ich do dokonywania odpowiednich wyborów ze szczególnym uwzględnieniem tych, które dotycztą sfery seksualności człowieka.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) definiuje zdrowie człowieka jako dobrostan fizyczny, psychiczny, społeczny i duchowy. Nowsze opracowania tej organizacji wskazują, że zdrowie można opisać nie tylko w czterech wymiarach, ale powinno się spojrzeć szerzej i włączyć dwa dodatkowe: rzeczywistość środowiskową i ekonomiczną. Analiza wskaźników przyjmowanych przez współczesną medycynę, a decydujących o zdrowiu, skłoniła psychologów do postawienia znaku równości pomiędzy dojrzałą osobowością a zdrowiem psychicznym, społecznym, duchowym, środowiskowym i fizycznym.
Wszechstronne podejście do opisu człowieka i uwarunkowań jego zachowania nakazuje w stosunku do młodego pokolenia przyjąć w systemach edukacyjnych programy wychowania do przyszłych ról społecznych, w tym rodzinnych, niż przekazywanie jedynie wiedzy o życiu seksualnym człowieka. Ludzka seksualność wpisana jest w całą jego strukturę, stanowiąc integralną całość i przez to współdecydując o funkcjonowaniu tak reaktywnym, jak i poznawczym, uczuciowym oraz działaniowym.
Realizując ˝Wychowanie do życia w rodzinie˝ jako szkolne zajęcia edukacyjne, nie można pominąć doświadczeń państw, które w szerokim zakresie wprowadziły do szkolnictwa edukację seksualną. Literatura na ten temat jest bardzo obszerna i dokumentuje wiele negatywnych następstw wczesnego stymulowania zainteresowań aktywnością seksualną (wzrost ciąży u nieletnich dziewcząt: Anglia - 23%, USA - 25%; dramatyczny wskaźnik zachorowań na AIDS i choroby przenoszone drogą płciową). Reakcją społeczeństwa amerykańskiego na zagrożenia wynikające z edukacji seksualnej w ujęciu permisywnym jest decyzja Kongresu USA o przeznaczeniu 50 mln dolarów rocznie (przez kolejne lata) na dofinansowanie programów prorodzinnych, promujących abstynencję seksualną wśród młodzieży.
Spory o edukację seksualną czy wychowanie seksualne rozgrywają się na płaszczyźnie przede wszystkim antropologiczno-etycznej. Jak wykazano wyżej, nauki medyczne i psychologiczne uzasadniają decyzje na rzecz wychowania do życia w rodzinie.
Wobec powyższego oczekuję od pani minister odpowiedzi na następujące pytania:
1) Jeśli w Polsce (i na Słowacji) jest najmniejszy wskaźnik zachorowań na AIDS i zakażeń wirusem HIV (informacja w Dodatku do Biuletynu Informacyjnego Krajowego Centrum ds. AIDS ˝Kontra˝ nr 6/10, 2001), dlaczego dążymy do wprowadzenia edukacji seksualnej, ryzykując zdrowiem i życiem młodego pokolenia? (Programy profilaktyczne realizowane na lekcjach wychowania do życia w rodzinie wzmacniają postawy prozdrowotne i uczą odpowiedzialności. Takich programów nikt roztropny, któremu zależy na zdrowiu młodzieży, nie ośmieli się indoktrynować!).
2) Czy musimy naśladować kraje Zachodu, które już wycofują się z programów edukacji seksualnej, i narażać polską młodzież na ryzyko wczesnych ciąży, co w sposób drastyczny skomplikuje ich wejście w dorosłe życie?
3) Pierwszymi wychowawcami dzieci i młodzieży są rodzice. Prawo to gwarantuje im Konstytucja RP, ustawa o systemie oświaty, Karta praw rodziny i wiele innych dokumentów. Należy się liczyć z faktem, że wprowadzenie edukacji seksualnej wyzwoli u polskich rodziców zdecydowany sprzeciw. Czy obecnej ekipie rządzącej zależy na wzmożonej fali protestów? (60 tys. protestów rodziców przeciwko edukacji seksualnej wpłynęło już do gabinetu premiera RP w 2002 roku; kopie protestów nadawcy przesłali do Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Gdańsku).
4) Obecny kształt treści programowych wydatnie wspiera programy wychowawcze szkoły, pomaga też rodzicom w ich trudnym dziele wychowania. Wdrożenie edukacji seksualnej doprowadzi do schizofrenii w programach szkolnych. Kto będzie ponosił odpowiedzialność za destrukcyjny wpływ szkoły?
5) Jeśli obecne rozporządzenie MENiS oraz programy i podręczniki szkolne w szerokim zakresie uwzględniają edukację prozdrowotną i wychowawczą, to jaką intencją kierują się ci, którzy chcą zmienić sprawnie działający system edukacji w tym zakresie?
6) Czy MENiS monitorowało wdrażanie zajęć edukacyjnych ˝Wychowania do życia w rodzinie˝ w ostatnim okresie, tj. w roku szkolnym 2002/2003, i czy poddało badaniu skuteczność wdrażanego programu edukacji prozdrowotnej?
Poseł Gertruda Szumska
Warszawa, dnia 7 kwietnia 2003 r.