Szanowny Panie Ministrze! Publiczne jednostki opieki zdrowotnej, mimo zabiegów zaangażowanych w sprawie funkcjonowania społecznych
Szanowny Panie Ministrze! Publiczne jednostki opieki zdrowotnej, mimo zabiegów zaangażowanych w sprawie funkcjonowania społecznych jednostek opieki zdrowotnej parlamentarzystów, nie mogły być beneficjentami ustawy z 30.08.2002 r. o restrukturyzacji należności publicznoprawnych tych jednostek. Niestety ten problem w czasie niezwykle urósł, przybierając rozmiary zagrożenia ich funkcjonowania. Oczywiście takie zobowiązania tych jednostek to tylko część olbrzymiego i niezwykle złożonego obrazu.
Różnica jednak wyraża się w podstawach tego wątku. W tej części zawsze jest tak czy inaczej widziane państwo. Zobowiązania z tytułu niezapłaconych składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne lub PFRON-owskie są niezwykle wysoko obłożone odsetkami. To jest zrozumiałe i zasadne. Kredyty bankowe, nawet najbardziej krwiożercze, są znacznie tańsze. Do tego dochodzi wątek praktycznej wiarygodności kredytowej dla banków publicznych jednostek opieki zdrowotnej.
Eliminuje to jedno z rozwiązań problemu, bez względu na koszty społeczne i ekonomiczne. Nikt chyba jeszcze nie wyliczył, ile społecznych środków (za taką uważam składkę zdrowotną) zostaje de facto niezdrowotnie wykorzystanych. Można snuć sporo różnych opinii, ale trzeba niezwykle złej woli, aby tego nie rozumieć i nie szukać rozwiązań - jeśli nie systemowych, to przynajmniej doraźnych, ale szerokich. Dzisiaj to już nie jest problem bilansowy, ale zasadniczy istnienia części tych jednostek, ze wszystkimi społecznymi skutkami. Być może nieszczęściem tych rozważań jest globalizm problemu, a nie zatomizowanie na ocenę poszczególnych jednostek. Dyrektorzy jednostek szukają różnych możliwości rozwiązań, ale w przypadku zobowiązań publicznoprawnych, w dobrze przyjętym interesie pacjenta i społecznym, byłoby rozważenie rozwiązań np. związanych z działaniami rządowymi. Tworzyłoby to sytuacje, które przyświecałyby duchowi ustawy restrukturyzacyjnej z ubiegłego roku. Uznając klarowność i jednoznaczność zobowiązań o ww. charakterze, sądzę, że nie można nie dostrzegać problemu. Nie zwalnia to oczywiście z pilnego szukania rozwiązań w części innych zobowiązań jednostek opieki zdrowotnej.
Szanowny panie ministrze, jakie zamierza pan podjąć działania w celu poprawy tej złożonej w opiece zdrowotnej sytuacji?
Z poważaniem
Poseł Alfred Owoc
Zielona Góra, dnia 25 kwietnia 2003 r.