Szanowny Panie Premierze! Zwykle kilka tygodni przed żniwami ceny zbóż wzrastają. W ostatnich dwóch
Szanowny Panie Premierze! Zwykle kilka tygodni przed żniwami ceny zbóż wzrastają. W ostatnich dwóch latach powstała odwrotna sytuacja. Przed żniwami było na rynku dużo zboża, a jego ceny kształtowały się na relatywnie niskim poziomie. Wiele firm prowadzących skup interwencyjny i przechowujących zboże odniosło znaczne straty finansowe. W celu zachęcenia przedsiębiorców do przeprowadzenia skupu interwencyjnego jesienią ubiegłego roku rząd zagwarantował przechowalniom dopłaty mające zapewnić im przynajmniej minimalny zysk. Zezwolono również na eksport zboża. Niestety od marca br. podaż zbóż na rynku krajowym zaczęła gwałtownie maleć, a ceny rosnąć. Zaczęło brakować przede wszystkim ziarna paszowego, którego było w tym roku na rynku bardzo mało. Mieszalnie pasz, a nawet gorzelnie zaczęły kupować zboże konsumpcyjne.
Obecnie sytuacja dla wszystkich przetwórców jest bardzo trudna. Zbóż paszowych i konsumpcyjnych oferowanych do sprzedaży jest zdecydowanie za mało. Ceny drastycznie wzrosły. W marcu pszenica konsumpcyjna kosztowała 450-470 zł za tonę, w ostatnim tygodniu cena wzrosła i osiągnęła poziom 545-555 zł za tonę. Konsekwencją tego jest, że mąka w tym tygodniu zdrożała o kilkanaście procent, a prognozuje się jej wzrost o 30%. W związku z powyższym pytam:
1. Co rząd zamierza zrobić w celu ustabilizowania obecnej sytuacji na rynku zbóż oraz zapobieżenia wzrostowi cen mąki i innych produktów zbożowych?
2. Czy rząd zamierza podjąć działania monitorujące rynek zarówno zbóż konsumpcyjnych, jak i paszowych?
3. Czy rząd zamierza uruchomić bezcłowy import zbóż, ale w takich ilościach, aby nie powtórzyć sytuacji na rynku zbóż z ubiegłego roku?
4. Jakie długofalowe działania podejmie rząd, aby w następnych latach sytuacja nie powtarzała się?
Z poważaniem
Poseł Józef Gruszka
Warszawa, dnia 15 maja 2003 r.