Panie Ministrze! Polacy do koni mieli zawsze wielki sentyment i tak jest do dnia
Panie Ministrze! Polacy do koni mieli zawsze wielki sentyment i tak jest do dnia dzisiejszego. To konie towarzyszyły nam w czasie tysiącletniej państwowości naszego kraju w chwilach dobrych i złych. To one właśnie pomagały gromić Krzyżaków pod Płowcami i Grunwaldem, Szwedów pod Kircholmem, Turków pod Wiedniem, nie wspominając już powstań narodowych czy nawet ostatniej wojny.
Konie zawsze pracowały, towarzysząc rolnikom w ich ciężkiej pracy, teraz przeżywają swój renesans. Coraz większa ilość koni służy rekreacji, a także pomaga przy procesie rehabilitacji po wielu odbytych chorobach. Koń jest również jednym z niewielu hitów eksportowych naszego kraju, dlatego też trzeba wiedzieć dokładnie, co się dzieje w hodowli koni. Temu właśnie ma służyć system znakowania.
Czy wzorem innych grup zwierząt nie można znaleźć w budżecie ministerstwa rolnictwa środków na urzędowe znakowanie koni?
Z poważaniem
Poseł Alfred Budner
Warszawa, dnia 15 maja 2003 r.