Od kilku miesięcy docierają do mnie sygnały od rolników i samorządów o narastającym

  

   Od kilku miesięcy docierają do mnie sygnały od rolników i samorządów o narastającym problemie z odbiorem i utylizacją zwłok zwierzęcych. W lasach, na nieużytkach, a czasami w pobliżu zabudowań rolnicy zakopują zwłoki zwierzęce, ponieważ koszty odbioru i utylizacji najczęściej przekraczają wartość zwierzęcia. Dotyczy to szczególnie bydła, gdzie te koszty przekraczają nawet 1000 zł od jednej sztuki.

   Postępujący spadek opłacalność produkcji oraz zubożenie rolników powodują, że rolnika nie stać jest na ponoszenie kosztów związanych z odbiorem i utylizacją zwierząt. Większości rolników nie stać również na wcześniejsze ubezpieczenie zwierząt, co w ostateczności sprawia, że rolnik ponosi straty związane z faktem padnięcia zwierząt oraz dodatkowe bardzo wysokie koszty odbioru i utylizacji, co jest już zagrożeniem dla funkcjonowania gospodarstwa i bytu rodziny.

   Podejmowałem już interwencje poprzez Komisję Rolnictwa i Rozwoju Wsi, władze administracyjne w województwie, ale były to działania bezskuteczne. Od 2001 r., a zatem to już trzeci z kolei rok, toczą się jałowe dyskusje między Ministerstwiem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ARiMR, wojewodami a przedsiębiorstwami utylizacyjnymi i zbierającymi zwłoki zwierzęce, które nie przynoszą żadnych rozwiązań. Nie wystarcza zapis mówiący o możliwościach dopłaty przez ARiMR do 98% kosztów transportu i utylizacji padłych przeżuwaczy. Materiałem szczególnego i wysokiego ryzyka są również zwłoki trzody chlewnej oraz pozostałych zwierząt, poza przeżuwaczami, oraz odpady powstające przy uboju przeżuwaczy, które nie wchodzą w zakres refundacji kosztów.

   Problemu tego bez finansowego i ustawowego wsparcia nie są w stanie rozwiązać również samorządy gminne, chociaż to one są najbardziej zainteresowane rozwiązaniem problemu, bo zdesperowani rolnicy przede wszystkim szukają u nich pomocy. Nie pomogą tu również wszelkie restrykcje administracyjne, to jest kontrole i zwiększenie kar za nielegalne zakopywanie zwłok zwierzęcych.

   Brak rozwiązań stwarza jednak ogromne zagrożenie epidemiologiczne dla stanu środowiska, powoduje zanieczyszczenie wód i przenoszenie chorób oraz duże zagrożenie dla zdrowia ludzi. Jest to również nader wstydliwy problem dla kraju wchodzącego do struktur europejskich, który nie potrafi w ciągu trzech lat rozwiązań tej prostej sprawy.

   Zwracam się z uprzejmą prośbą do Pana Premiera o szybkie spowodowanie podjęcia przez zainteresowane resorty odpowiednich działań i decyzji, skutecznie rozwiązujących ten problem.

   Kiedy rząd zamierza rozwiązać ten problem?

   Z wyrazami szacunku

   Poseł Wojciech Szczęsny Zarzycki

   Sieradz, dnia 2 czerwca 2003 r.


901 Perfumy | piercing | wedding stationary | prezenty na walentynki | Hillar Małgorzata wiersze Sasha Love Parade gry mmo Test czy moje zaplecze ma moc Mayday Polska David Guetta biografia Techno Sety Trance Johan Gielen biografia Dave The Drummer biografia