Szanowna Pani Minister! Ostatnimi czasy rzeczą wielce niepokojącą stały się transfery znanych i cenionych
Szanowna Pani Minister! Ostatnimi czasy rzeczą wielce niepokojącą stały się transfery znanych i cenionych pracowników kadry naukowej uniwersytetów państwowych do prywatnych uczelni. Powodem tego stanu rzeczy są nie tylko wymagania co do wyższego poziomu nauczania w tychże placówkach, ale i również znacznie wyższe wynagrodzenia wypłacane profesorom prywatnych uczelni.
Uczelnie prywatne kuszą nie tylko dużym bogactwem wyposażenia, ale również coraz wyższym poziomem nauczania oraz coraz liczniejszym zasobem znanej i cenionej w Polsce i w świecie kadry dydaktycznej, czego wyrazem są liczne nagrody zdobywane przez studentów tychże uczelni w konkursach zarówno zagranicznych, jak i krajowych. Taka sytuacja powoduje jednakże, że uczelnie państwowe, na które nałożony jest konstytucyjny obowiązek bezpłatnego kształcenia, powoli stają się nie tylko coraz mniej konkurencyjne dydaktycznie, ale również spada poziom ich kadry naukowej, a co za tym idzie - również poziom kształcenia studentów. Uczelnie państwowe próbują ratować sytuację na te fakty, obniżając kryteria przyjęć oraz zwiększając limity miejsc w swoich placówkach. Efektem takich działań jest nie tylko pokaźna liczba chętnych, ale również fakt, że pracownicy naukowo-dydaktyczni muszą przyjąć większą liczbę studentów pod swoją opiekę, ale tym samym także poświęcać im mniej czasu. Mniejsza ilość czasu poświęconego studentom powoduje znacznie gorszy zasób pozyskanej wiedzy. Dojść może wówczas do sytuacji, kiedy tylko osoby posiadające stosunkowo dobre warunki materialne będą w stanie uzyskiwać wysoki i konkurencyjny poziom wykształcenia, a osoby nieposiadające wystarczających środków finansowych będą skazane na wprost proporcjonalne do nich braki w wykształceniu, co jest sprzeczne z art. 70 ust. 4 Konstytucji.
Absolwenci kierunków prowadzonych na prywatnych uczelniach z dużo mniejszymi problemami znajdują zatrudnienie na bardzo konkurencyjnym rynku pracy. Ich wykształcenie jest zbieżne z praktyką potrzebną do wykonywania wyuczonego zawodu, natomiast programy państwowych uczelni nadal preferują wykształcenie z naciskiem położonym na teorię, ze znacznie mniejszym uwzględnieniem praktyki. Ta prawidłowość odzwierciedla się również wśród pracowników naukowo-dydaktycznych, którzy widząc skostniały system edukacji, często niczym nieprzystający do warunków zewnętrznych, wybierają drogę, która bardziej odpowiada ich osobistym możliwościom rozwojowym oraz możliwościom kształcenia studentów.
Wielu profesorów swoje bogate doświadczenie, a przede wszystkim wykształcenie zdobywało na państwowych wyższych uczelniach. Obecnie, zniechęceni brakiem możliwości, a także brakiem dostatecznego wynagrodzenia, adekwatnego do ich poziomu wiedzy i doświadczenia, decyduje się na przejście tam, gdzie są w stanie otrzymać godziwe warunki. Mało już pozostało idealistów, którzy nie bacząc na marne wynagrodzenie, chcą przekazywać swoją wiedzę młodszym pokoleniom. Zresztą na takich idealistach nie można budować efektywnego systemu kształcenia na wyższych uczelniach.
W związku z powyższym interpeluję Panią Minister:
1. W jaki sposób Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu zamierza przeciwdziałać odchodzeniu najlepszych pracowników naukowych z uczelni państwowych?
2. Jak Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu zamierza reformować system bezpłatnego kształcenia w wyższych uczelniach państwowych w kierunku uatrakcyjnienia tych uczelni i utrzymania wysokiego poziomu nauczania nowych pokoleń społeczeństwa polskiego?
Z poważaniem
Poseł Zenon Tyma
Warszawa, dnia 8 lipca 2003 r.