Odpowiedź Ministra Spraw Wewnętrznych znak: SMP-4723/2003/JN na moją interpelację złożoną w dniu 21 lipca
Odpowiedź Ministra Spraw Wewnętrznych znak: SMP-4723/2003/JN na moją interpelację złożoną w dniu 21 lipca 2003 r., sygn. SPS-0202-4244/03 jest niejasna, nieprecyzyjna i pomija najważniejsze problemy, jakie w swoim wystąpieniu podnosiłem. Po pierwsze pisałem, że Podkarpacki Komendant Wojewódzki przez szereg lat, wbrew ustawie z dnia 21 czerwca 1996 r. o niektórych uprawnieniach pracowników urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz funkcjonariuszy i pracowników urzędów nadzorowanych przez tego ministra (DzU z dnia 30 sierpnia 1996 r. nr 106, poz. 491), prowadził działalność jako rzeczoznawca wobec obiektów, które nadzorował w ramach swoich zadań służbowych. Naruszanie cytowanej ustawy miało miejsce zarówno, kiedy Andrzej Stopa pełnił służbę jako Komendant Wojewódzki PSP województwa rzeszowskiego, jak i wówczas gdy był starszym oficerem wydziału kontrolno-rozpoznawczego. Zarzut ten został w odpowiedzi pana Ministra całkowicie pominięty. Zamiast tego szczegółowo pan Minister odniósł się do zagadnienia, czy pan Stopa miał zezwolenie przełożonych na prowadzenie działalności, czy nie. Fakt ten nie ma znaczenia, gdyż dotyczy naruszenia przepisów wewnętrznych PSP, a nie cytowanej ustawy. Skoro jednak właściwe zezwolenie zostało wydane 1 czerwca 2001 r., a działalność rzeczoznawcy pan Stopa prowadzi od 1993 r., to powstaje pytanie, z jakim dniem obowiązek posiadania zezwolenia bezpośredniego przełożonego został wprowadzony. Tym bardziej, że zgodnie z informacją, jaką pan Minister przedstawił, pan Andrzej Stopa miał pełną świadomość łamania prawa, skoro ukrywał fakt prowadzenia działalności rzeczoznawcy poprzez brak wpisów w rejestrze dokonanych uzgodnień.
W interpelacji opisałem sprawę stacji tankowania gazem TANGAZ w Rzeszowie przy ulicy Langiewicza. W tej sprawie najpierw pan Stopa jako rzeczoznawca, w sposób skrajnie nieprofesjonalny, zaopiniował pozytywnie projekt sporządzony niezgodnie z przepisami przeciwpożarowymi. Następnie, jako Podkarpacki Komendant Wojewódzki, nie będąc uprawnionym do rozpatrywania skarg na działalność rzeczoznawców, rozpatrzył skargę jaką na niego złożyła Państwowa Inspekcja Pracy. Jednocześnie, wbrew art. 24 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, nie poinformował Komendanta Głównego o ustawowym wyłączeniu od udziału w postępowaniu i prowadził sprawę odwołania od zastrzeżenia do odbioru obiektu, jakie złożył Komendant Miejski w Rzeszowie (formalnie sprawę tę prowadził zastępca pana Stopy). W odpowiedzi Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji nie znajduję ani słowa na temat całego tego zdarzenia.
Sprawa naruszenia art. 24 K.p.a. ma znacznie szerszy zasięg. W myśl art. 24 § 1 pkt 7 K.p.a., w przypadku odbioru obiektów, gdzie rzeczoznawcą jest komendant wojewódzki, ustawowemu wyłączeniu podlegają nie tylko zastępcy komendanta wojewódzkiego i osoby działające z jego upoważnienia (wyrok NSA w Warszawie z dnia 1984.03.27, II SA 106/84 ONSA 1984/1/33), ale również podlegli mu komendanci powiatowi i miejscy. Zatem wszystkie decyzje podejmowane w omawianej sytuacji zawierają wadę prawną powodującą ich nieważność, bez względu na to, czy obiekt spełniał wymogi ochrony przeciwpożarowej, czy nie. Koniecznym zatem jest ponowne przeprowadzenie wszystkich postępowań prowadzonych wbrew cytowanej ustawie. Ta skandaliczna sytuacja została w odpowiedzi pana Ministra całkowicie pominięta.
Kolejny problem jaki poruszyłem to pozbawianie strażaków należnego uposażenia, pismami, które nie mają formy decyzji administracyjnej. Jako przykład podałem sprawę pani st. kpt. mgr inż. Joanny Siwy. W odpowiedzi pan Minister napisał, że w takim przypadku przysługuje strażakowi odszkodowanie. Nie przeprowadzono natomiast postępowania celem ustalenia w ilu przypadkach bezprawnie pozbawiono strażaków uposażenia. Pragnę zatem poinformować, że nie tylko należnych odszkodowań, ale nawet należnych uposażeń niektórzy strażacy nie otrzymują. Np. były Komendant Powiatowy PSP w Sanoku Pan st. kpt. mgr inż. Jan Marcinkowski, pomimo wyroku sądowego, nie otrzymał ani należnego wynagrodzenia, ani odszkodowania. Natomiast Pani st. kpt. Joanna Siwy zamiast odszkodowania, o którym pan Minister wspomina, otrzymała decyzję o wszczęciu postępowania w sprawie ponownego ustalenia dodatku służbowego. Jak rozumiem, jest to próba zastraszenia Pani Siwy przez Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego za to, że miała odwagę dochodzić swoich praw i jednocześnie kara za to, że zwróciła się do mnie, jako posła opozycji, o pomoc w tej sprawie.
Kolejny problem, jaki poruszyłem, dotyczył czystek personalnych, które miały ułatwić odbiory obiektów, w których pan Andrzej Stopa był rzeczoznawcą lub takich, które z innych niejasnych powodów powinny być odebrane, nawet jeśli nie spełniają wymogów przeciwpożarowych. W odpowiedzi pan Minister skupił się wyłącznie na aspektach kadrowo-prawnych. Aspekt ten jest ważny, ale nienajważniejszy. W moim przekonaniu, przeprowadzone czystki mają istotny wpływ na poziom bezpieczeństwa mieszkańców naszego województwa. Poza opisaną stacją TANGAZ, o obniżeniu poziomu bezpieczeństwa świadczy sprawa hotelu Forum znajdującego się w kompleksie handlowym w Rzeszowie przy ulicy Lisa-Kuli, tuż obok komendy wojewódzkiej PSP. O ile mi wiadomo, część hotelowa tego kompleksu nie spełnia podstawowych wymagań z zakresu ochrony przeciwpożarowej, gdyż nie została właściwie wydzielona od części handlowej. Istnieje wiele zastrzeżeń co do bezpieczeństwa tego obiektu. Pomimo wszystkich nieprawidłowości, projekt został pozytywnie zaopiniowany przez rzeczoznawcę p.poż., a w lutym bieżącego roku został bez zastrzeżeń odebrany przez straż pożarną. Związek czystek przeprowadzonych w służbach kontrolno-rozpoznawczych w styczniu, z nieprawidłowo przeprowadzonym odbiorem w miesiącu lutym, jest aż nadto oczywisty.
Uważam, że pan Minister powinien powołać niezależny zespół rzeczoznawców, który oceni, czy w obecnym stanie hotel nie zagraża życiu i zdrowiu jego użytkowników oraz, że z postępowania tego zostaną wyłączeni Komendant Miejski PSP w Rzeszowie i Podkarpacki Komendant Wojewódzki PSP.
Podsumowując, proszę Pana Marszałka o zażądanie od Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji dodatkowych wyjaśnień odnośnie spraw przedstawionych wyżej oraz o precyzyjną odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy i jaką karę poniósł rzeczoznawca pan Andrzej Stopa za to, że zaopiniował pozytywnie projekt stacji TANGAZ, pomimo że projekt ten nie spełniał wymogów ochrony przeciwpożarowej?
2. Czy i jaką karę poniósł Podkarpacki Komendant Wojewódzki PSP pan Andrzej Stopa za to, że wbrew art. 10 ust. 1 pkt 7 ustawy o PSP rozpatrzył skargę na rzeczoznawcę?
3. Czy i jaką karę poniósł pan Andrzej Stopa za to, że wykorzystał zajmowane stanowisko do celów prywatnych, gdyż rozpatrzył skargę przeciwko sobie?
4. Czy i jaką karę poniósł pan Andrzej Stopa za to, że wbrew ustawie z dnia 21 czerwca 1996 r. o niektórych uprawnieniach pracowników urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz funkcjonariuszy i pracowników urzędów nadzorowanych przez tego ministra (DzU z dnia 30 sierpnia 1996 r. nr 106, poz. 491), wykonywał funkcję rzeczoznawcy wobec obiektów, które nadzorował w ramach czynności służbowych?
5. Kiedy (data i znak pisma) wprowadzono obowiązek uzyskania zgody bezpośredniego przełożonego przez rzeczoznawców, strażaków PSP?
6. Czy i jaką karę poniósł Podkarpacki Komendant Wojewódzki PSP pan Andrzej Stopa za to, że wbrew art. 24 § 1 K.p.a. nie informował Komendanta Głównego o ustawowym wykluczeniu z postępowania zarówno własnej osoby, jak i podległych mu komendantów?
7. W jaki sposób zamierza Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji usunąć wadę prawną wynikającą z art. 24 § 1 pkt 7 K.p.a. związaną z odbiorami obiektów, dla których pan Stopa był rzeczoznawcą?
8. Kto personalnie ponosi winę za pozytywne zaopiniowanie projektu hotelu Forum pod względem zgodności z wymogami ochrony przeciwpożarowej?
9. Kto personalnie ponosi winę za odbiór do użytku ww. hotelu?
Proszę jednocześnie o informację czym zakończyły się postępowania, o których wspomina pan Minister w odpowiedzi na moją interpelację, a dotyczące ustalenia, czy pan Stopa po dniu 10 grudnia 2001 r. prowadził nadal działalność rzeczoznawcy oraz czy i ilu strażaków PSP poniosło szkody materialne na skutek naruszenia prawa przez Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego w Rzeszowie.
Z poważaniem
Poseł Marek Kuchciński
Warszawa, dnia 5 września 2003 r.