Szanowny Panie Ministrze! Coraz częściej mówi się na temat podwyższenia okresu emerytalnego. Moim zdaniem
Szanowny Panie Ministrze! Coraz częściej mówi się na temat podwyższenia okresu emerytalnego.
Moim zdaniem nie jest najlepszym pomysłem podnosić wiek, który umożliwiałby przejście na emeryturę, zwłaszcza jeśli chodzi o kobiety.
Czym starszy pracownik, tym wydajność jego pracy jest coraz niższa, blokuje to zarazem miejsca pracy dla młodych wykształconych ludzi.
Wobec powyższego pytam:
1. Czemu ma tak naprawdę służyć podniesienie i zrównanie okresu emerytalnego?
2. Tłumaczenie, że kobiety, przechodząc wcześniej na emeryturę, tracą co do jej wysokości; proszę mi wytłumaczyć, jak ma się różnica 5 lat do wysokości emerytury u kobiet i mężczyzn, skoro kobiety przez te 5 lat mają mieć o połowę niższe uposażenie. Może mamy tu do czynienia z nie najlepszą sytuacją kobiet na rynku pracy, a nie obwiniajmy o to liczby lat przepracowanych?
3. Czy w momencie ewentualnego podwyższenia wieku emerytalnego wzrost ten będzie następował dopiero od 2009 roku, a wysokość podwyższenia byłaby stopniowa co pół roku na rok?
Z poważaniem
Poseł Maria Zbyrowska
Warszawa, dnia 23 lipca 2003 r.