Województwo lubuskie po raz kolejny nawiedziła klęska spowodowana anomaliami pogodowymi. W latach poprzednich mieliśmy
Województwo lubuskie po raz kolejny nawiedziła klęska spowodowana anomaliami pogodowymi. W latach poprzednich mieliśmy do czynienia na przemian z wymarznięciami bądź też z klęską suszy, jak to ma miejsce teraz (oficjalne prognozy mówią, iż straty mogą sięgnąć nawet 80%). Wartym przypomnienia jest także fakt odnotowania najniższych opadów od ponad 200 lat. Rolnictwo pogrążają w kryzysie również niskie ceny na produkty pochodzenia zwierzęcego, tj. mleko, żywiec, drób. Wszystkie te czynniki potęgują tylko fatalną sytuację ekonomiczną gospodarstw rolnych.
W tym roku stoi przed nami widmo kolejnej katastrofy, która może się stać przysłowiowym gwoździem do trumny lubuskiego rolnictwa. Susza, jaka ogarnęła region, przyjęła tak przerażające rozmiary, iż w wielu przypadkach nie opłaca się zbierać plonów, gdyż praca sprzętu będzie droższa niż wartość plonu. Gminy, widząc tragiczną sytuację rolników, najprawdopodobniej umorzą poszkodowanym podatek rolny, co w oczywisty sposób przeniesie się na drastyczny spadek dochodów samorządów, które i bez tego mają wystarczająco problemów związanych ze swoją płynnością finansową. Oczywistym jest, że ta sytuacja w sposób negatywny odbije się także na ludności żyjącej z działalności pozarolniczej.
Reasumując, pragnę podkreślić, iż jedynie pomoc Rządu jest w stanie zapobiec bankructwom gospodarstw lubuskich rolników, którzy w obliczu integracji z Unią Europejską mogą nie doczekać się wstąpienia w jej struktury, gdyż stoją na najlepszej drodze do ogłoszenia upadłości.
Moje pytanie jest następujące: Jaki realny i rzetelny program zamierza Pan Premier opracować, tak aby rozwiązać tragiczną sytuację rolników w województwie lubuskim spowodowaną klęską suszy?
Z wyrazami szacunku
Poseł Henryk Ostrowski
Zielona Góra, dnia 21 lipca 2003 r.