Szanowny Panie Ministrze! Giżycko było jedną z pierwszych miejscowości w Polsce, gdzie zastosowano monitoring
Szanowny Panie Ministrze! Giżycko było jedną z pierwszych miejscowości w Polsce, gdzie zastosowano monitoring ulic. Dzięki ośmiu kamerom obserwującym newralgiczne punkty miasta mieszkańcy i turyści mieli poczuć się bezpieczniej. Do centrum monitoringu przez całą dobę docierały obrazy z zainstalowanych kamer. Niestety kilka miesięcy po ich zainstalowaniu system nie spełnił swojej roli, co bezwzględnie wykorzystali przestępcy. Kilka razy kamery nie zarejestrowały wydarzeń kryminalnych, które rozegrały się w ich zasięgu. Takiej jakości sprzęt otrzymaliśmy - tłumaczą policjanci. Teraz okazało się, że monitoring w Giżycku nagle przestał działać, a sprzęt - do tej pory stojący w komendzie - zniknął. Na polecenie władz miasta został zdemontowany i zabrany przez pracowników Telekomunikacji.
Panie Ministrze Janik, czy nas, Polaków, stać jest na wyrzucanie ogromnych pieniędzy w błoto? Bo takie monitoringi w wielu miastach są bezużyteczne, co często widzimy i słyszymy w telewizji.
Z uwagi na powyższe zobowiązany jestem do zadania Panu Ministrowi pytań, na które oczekuję odpowiedzi:
1. Czy za te pieniądze nie można było kupić sprzętu bardziej potrzebnego dla policji?
2. Czy policja ma tak dużo pieniędzy, aby je tak bezmyślnie wydawać?
Z poważaniem
Poseł Adam Ołdakowski
Bartoszyce, dnia 25 lipca 2003 r.