Panie Premierze! W numerze 26 ˝Gońca Górnośląskiego˝ z 2 lipca 2003 r. jego autor
Panie Premierze! W numerze 26 ˝Gońca Górnośląskiego˝ z 2 lipca 2003 r. jego autor Rafał Kerger przytacza niepokojące fakty dotyczące sytuacji w Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich, w firmie, która, chciałbym przypomnieć, 15 kwietnia br. podpisała z MON kontrakt na dostawę KTO na sumę ok. 5 mld zł. Autor artykułu pisze m.in., cytuję: ˝pracownicy od kilku miesięcy nie otrzymują pełnego wynagrodzenia, za maj nie otrzymali zaś ani złotówki... w pierwszym półroczu tego roku pracę straciło 38 osób, a dalsze 35 otrzymało trzymiesięczne wypowiedzenie - wcale nie jest pewne, czy na tym koniec˝ i dalej: ˝...WZM nie mają środków finansowych, a wobec braku umów nie mogą wywiązywać się już również z należności wobec budżetu (VAT)... niepokojące jest również to, że cały majątek WZM stanowi już dzisiaj prawdopodobnie zabezpieczenie uprzednio zaciągniętych kredytów... Osoby związane z zakładem twierdzą, że działania te w okrężny sposób mają doprowadzić WZM do upadłości, a przyszłego bankruta z wielomiliardowym kontraktem kupi potem ktoś za symboliczną złotówkę i nieźle zarobi˝.
Autor artykułu przytacza również wypowiedź Przewodniczącego NSZZ ˝Solidarność˝ w WZM, który powołuje się na obietnicę dofinansowania z budżetu MON, pełniącego funkcję organu założycielskiego tego przedsiębiorstwa, a także wyraża niepokój z powodu braku, cyt.: ˝uczciwych, czytelnych zasad ewentualnej prywatyzacji WZM˝.
Równocześnie media informują, powołując się na wypowiedzi przedstawicieli MON i firmy dostarczającej podwozie KTO, że to właśnie ta firma, PATRIA z Finlandii jest zainteresowana prywatyzacją WZM.
Skądinąd wiadomym jest, że uruchomienie nowej produkcji kosztuje dużo, nawet kilkadziesiąt mln zł, a zamawiający, czyli MON, wykluczył wnoszenie jakichkolwiek przedpłat.
Nasuwa się więc kilka pytań:
1. Jaka faktycznie jest sytuacja finansowa WZM i czy przedsiębiorstwo to będzie w stanie wywiązać się z umowy dostawy podpisanej z MON w dniu 15.04.br.?
2. Czy MON przewiduje dofinansowanie WZM, jeśli tak, to w jakiej wysokości i czy koszty te wliczono w kwotę całkowitej wartości umowy dostawy? Jeśli nie, to jak WZM zamierza sfinansować uruchomienie produkcji?
3. Czy istnieje koncepcja prywatyzacji WZM, przewidująca ewentualnych inwestorów, jej harmonogram i podstawowe wskaźniki ekonomiczne? Jeśli tak, to proszę o konkretne informacje.
4. Czy zainteresowanie firmy PATRIA prywatyzacją WZM znajduje swoje odbicie w umowie offsetowej, czy są to tylko gołosłowne deklaracje?
Skoro już mowa o umowie offsetowej, a właściwie o dwóch umowach offsetowych, podpisanych w dniu 1 lipca 2003 r. z PATRIĄ i Oto Melarą, to z kalendarza wynika, że podpisano je po 76, a nie ˝nie później niż 60 dni˝ od podpisania umowy dostawy, jak tego wymaga ustawa o niektórych umowach kompensacyjnych, tzw. offsetowa, warunkując jednocześnie tym 60-dniowym terminem wejścia w życie umowy (czy umów) dostawy. Wyjaśnienia Dyrektora Departamentu Zaopatrywania SZ MON, że termin 60 dni liczony jest od daty podpisania przez WZM umowy z poddostawcą zagranicznym, a co więcej, wypowiedź tegoż Dyrektora Departamentu Zaopatrzenia SZ dla ˝Trybuny˝ nr 147 z dnia 26 czerwca 2003 r., cyt.: ˝Ci, którzy tak twierdzą, nie znają obowiązującego prawa. Kontrakt podpisaliśmy z polską firmą z Siemianowic. W związku z tym, że w przetargu brały udział tylko polskie przedsiębiorstwa, w ogóle nie obowiązywało nas kryterium offsetowe˝ budzą poważne wątpliwości, czy przetarg był prowadzony zgodnie z porządkiem prawnym obowiązującym w tym zakresie w Polsce.
Mam więc trzy pytania:
1. Czy umowa dostawy z dnia 15.04.2003 r. pociągała za sobą tzw. obowiązek offsetowy, wynikający z tzw. ˝ustawy offsetowej˝, czy był to tylko gest dobrej woli MON?
2. Która z umów spełniała rolę umowy wywołującej obowiązek offsetowy:
a) umowa dostawy pomiędzy MON a WZM z 15.04.2003 r. czy
b) umowa (umowy) WZM z poddostawcami (17.05 i 30.06)?
3. Na jakiej podstawie, nie mając umów z poddostawcami, WZM złożył wiążącą ofertę (12.11.2002 r.), a następnie podpisał umowę dostawy z MON (15.04.br.)? Takie postępowanie trudno uznać ryzykiem handlowym.
A swoją drogą interesującym byłoby porównać treść tych czterech dokumentów.
I wreszcie ostatnia sprawa związana z mocą prawną umów zawartych w związku z przetargiem na KTO dla MON. W przeprowadzonym przetargu WZM oferował przez cały czas jego trwania produkt oparty na technologii PATRIA z Finlandii, tak podwozie bazowe, jak i wersję bojową, z wieżą. Zgodnie z wymogami MON partner zagraniczny dostarczyć miał oferentowi krajowemu kompletny pojazd, tj. podwozie bazowe wraz z wieżą. Znaczy to, że MON, bardzo słusznie, zamiast dwóch przetargów (na podwozie i wieżę) przeprowadził jeden na kompletny wóz bojowy, co znacznie skracało i ułatwiało procedury, a także gwarantowało odpowiedzialność za cały wyrób jednego dostawcy, tj. PATRII.
Tymczasem podpisano dwie oddzielne umowy, tak dostawy, jak i offsetowe:
- na podwozie z PATRIĄ (Finlandia)
- na wieżę z Oto Melara (Włochy).
Tym sposobem Oto Melara, nie uczestnicząc w postępowaniu przetargowym, sprzedała samodzielnie, w trybie bezprzetargowym produkt wartości ok. 35% wartości kontraktu, tj. ok. 400 mln euro, nie ponosząc ponadto żadnej odpowiedzialności za szalenie ważne i skomplikowane technicznie, czasowo i kapitałochłonne przedsięwzięcie, jakim jest integracja wieży z podwoziem. Ponadto wieża ta jeszcze nie istnieje nawet w fazie prototypu, co stawia pod dużym znakiem zapytania dotrzymanie terminu dostawy na koniec 2004 r.
A transportery te bardzo by się przydały polskim żołnierzom w Iraku, bo przewidywane do użyczenia nam pojazdy HAMMER z powodu braku opancerzenia nie gwarantują żadnej ochrony załóg (notabene PATRIA jest dopiero prototypem, co również może opóźnić dostawy).
Pytania:
1. Czy udzielenie oddzielnego zamówienia na kwotę ok. 1,7 mld zł nieuczestniczącej w przetargu firmie Oto Malera jest zgodne z ustawą o zamówieniach publicznych?
2. Kto i za czyje pieniądze dokona integracji wieży z podwoziem (WZM nie ma ani kadry, ani pieniędzy)?
3. W przypadku niedotrzymania terminu dostaw kto poniesie odpowiedzialność finansową z tytułu kar umownych - WZM? (z czego, a jeśli nawet to zapłaci MON - MON-owi).
Panie Premierze! Wszystkie podniesione tu wątpliwości mogą skutkować, oprócz fiaska całego projektu, czymś znacznie bardziej brzemiennym w skutki - utratą wiarygodności wysokich organów państwa (MON, MGP i PS) na arenie międzynarodowej. Jeśli odpowiedzi na postawione pytania nie będą przekonujące dla mnie, mogą okazać się również nieprzekonywujące dla polskiego sądu, do którego jeden z uczestników postępowania przetargowego wniósł pozew o uznanie umowy dostawy za nieważną z tytułu rażącego naruszenia ustawy o zamówieniach publicznych.
Łączę wyrazy szacunku
Poseł Bronisław Komorowski
Warszawa, dnia 30 lipca 2003 r.